fiore rozumiem. Mysle, ze nie musisz teraz ginowi mowic, po porodzie spytaja sie Ciebie i im odpowiesz.
A co do Coli to dla mnie wskazana z kofeina bo mam bardzo niskie cisnienie zawsze a kawy nie trawie wiec przynajmniej Cola sie budze..teraz rzadziej niz zwykle ale zawsze.
Ja probowalam karmic Patryka ale to jest taki bol sutkow, ze ryczalam razem z nim. On na poczatku z glodu a ja z bolu. Poziej jak juz dostalam pokarmu to powiedzialam, ze nigdy w zyciu.
Zreszta nie wyobrazam sobie zeby dziecko mi wisialo non stop na cycku kiedy butla nakarmie i na 3h mam spokoj. Poza tym jakiekiolwiek wyjscie na spacer, odciaganie, ladowanie w butle itd to wole juz sztuczny nosic i przynajmniej nie bawic sie wczesniej laktatorem. Wkladki laktacyjne, przeciekanie i nabrzmiale piersi jak mlode za dlugo spi...no way, to nie dla mnie.