• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Ciążowo - dzieciowe zakupy:)

Jeśli chodzi o czapki- uważam że bez przegięć ani w jedną, ani w drugą stronę będzie najlepiej ;) Rodzimy w maju, temperatury u nas bardzo zmienne, więc chyba najbezpieczniej będzie się jednak w kilka czapeczek wyposażyć. Zdaje sobie sprawę ile złego może wyrządzić przegrzewanie i ubieranie "na wszelki wypadek" cieplej. Widzę po mnie i moim młodszym bracie :no: Od zawsze czapeczka, szaliczek jak troszkę mocniej zawieje, i jakimś cudem wcale to nie zapobiegło chorobom, brat wiecznie chore uszy, ja zatoki, uszy itd. Teraz nie noszę żadnej czapki, szalika, no normalnie nienawidzę. Zwykle chodzę z rozpiętą kurtką, ludzie patrzą na ulicy jak na wariatkę, ale dla mnie najważniejsze jest że nie jest mi gorąco i się nie spocę i jakimś dziwnym trafem, od tych kilku ładnych lat nie choruję prawie w ogóle (nie branie antybiotyków też tu ma coś do rzeczy :-D)
Z drugiej strony jednak, w mojej wyprawce są już trzy czapeczki, bo dziecko jednak małe, temperatury działają inaczej i wcale nie wykluczam, a wręcz jestem pewna że zdarzy się że i czapeczka potrzebna będzie. Także jak widać, nawet z podejściem PRZEGRZEWANIE JEST ZŁEEE!! czapeczki jednak są potrzebne, wcale nie muszą być wielkie i strasznie gorące, ale jednak.
Jakby nie było, nie pozwolę przecież żeby moje dziecko w temperaturze poniżej 15 stopni w samym body siedziało, ale z drugiej strony nie będzie w takiej temperaturze opatulone tak, że dziecka nie widać! Umiar dziewczyny, umiar :-D

Zresztą co ja wiem, ja dopiero na pierwsze czekam ;)
w zupełności sę zgadzam
 
reklama
my staramy sie w domu mieć chłodno raz, ze tak zdrowiej dla dzieci a dwa, że mój Kuba ma astmę i najlepiej czuje się w temperaturze 18-21 (stopni w domu gdy grzeja grzejniki) do 18 zwykle nie spada ale kolo 20-21 jest, choc bywa i cieplej nieco
 
U nas też jest max 21 a w nocy skręcam na ok 17 choc i tak raczej aż nie spada :) Tylko,że dla mnie ok 20 to już jest bardzo ciepło a w maju w tym kraju na zewnątz jest zazwyczaj ok 15 stopni więc w domu pewnie przy gotowaniu,oddychaniu będzie pewnie ok18 co dla mnie jest wystarcząjace ale dla maleństwa po kąpieli to pewnie czapeczkę będę wtedy ubierać.
 
Oj dziewczyny, zle mnie zrozumialyscie. Dla mnie Polska jest NAJ,NAJ!! Ja kocham PL i planuje wrocic jak najszybciej sie bedzie dzialo!! ja PL nie oczerniam, mowie tylko z czym sie spotykam w PL w lecie i na wiosne...
Zylam w USA 2 lata, teraz 4 lata w IE i tego tutaj nie ma.
Ludzie w PL notoriczynie przegrzewaja dzieci...czasami widywalam malenstw a wozkach przy ponad 30 st pod welnianymi kocami, w pajacach czy spiochach, body pod spodem (bylo widac) i czapki z uszami...maluchy czerwone i krecace sie w wozku, jeden darl sie na caly targ a mama sie zastanawiala co mu jest...to jej glosno powiedziala, ze za goraco mu...mialam nadzieje, ze mnie uslyszala.
Ja nie pije do Was, mnie poprostu szkoda takich maluchow, gdzie te madrzejsze mamy woza lub nosza w bodziakach a inne pod kocami, w czapkach itp :(

Tyle na ten temat.
Tez kupie ze dwie czapeczki na poczatek, na wszelki wypadek:) takie bawelniane malenkie, bo pogoda tu moze byc rozna w maju.
 
Pieszczoszka chodzi o to, że niektóre matki przesadzają z ubieraniem dzieci. Wyobraź sobie, że w lipcu przy temperaturze 30 stopni leżysz w grubym dresie i pod kocem. Dzieci trzeba ubierać trochę cieplej niż sami się ubieramy, ale nie wolno przesadzać, bo to jest wtedy niezdrowe. Tak naprawdę to zależy od matki czy założy czapeczkę czy nie, czy ubierze body czy kaftanik i o to nie ma się co kłócić. Jak komu wygodnie i co się komu podoba- jego sprawa i nie ma co tego komentować. Ważne, żeby jakoś racjonalnie dzieci ubierać. A każda młoda mama powinna kupić każy rodzaj ciuszka i sama przetestować co jest najwygoniejsze i co lubi. Ja w każdym razie tak zrobię. Na dzień dzisiejszy nie powiem wam w czym będzie chodziło moje dziecko, bo to się okaże w praniu...
 
hehe no nie wiadomo przy takim upale to normalne ,ze trzeba cienko ubrać.. Ale u nas wiadomo jak jest w PL. Niby Maj a Maja nie przypomina:P rok temu lato też nie było rewelacyjne... w tym roku przydało by sie chociaz troszke sloneczka.
 
reklama
pieszczoszko napisalam wyraznie... 30 stopni, dziecko w gondoli w body, pajacu, czapce z uszami i przykryte grubym kocem..czerwone na twarzy i drace sie w nieboglosy.

A co do ubuerania dzieci w lecie to nie zgadzam sie, ze trzeba troszke cieplej. Niemowlak odczuwa upal bardziej niz my bo lezy w wozku zazwyczaj, w ktorym jest kilka stopni cieplej, lub w chuscie przykrejony do mamy, wiec trzeba go rozebrac o jedna wasrtwe mniej jesli to mozliwe. Przy upale 25 stopni wzwyz nie wyobrazam sobie ubrac nic innego jak body.
Zreszta kuzynka tego lata miala coreczke 3 miesiace, mala byla ciagle w body lub sukieneczkach bawelnianych a w te chlodniejsze dni wlasnie w legginsach i body z dlugim, wcale jej zimno nie bylo.


pieszczoszka dobrze doczytalam, ze jeszcze nie znasz plci? dowiesz sie? no i jakie ubranka bedziesz kupowac?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry