Ja zaszłam w ciążę przy endometrium ok. 6,5mm. Także moim zdaniem nie tak ważna jest grubość endometrium, jak jego jakość. No i oczywiście trzeba jeszcze trafić w okienko implantacyjne. Wcześniej latami się leczyłam na cienkie endometrium, nic nie pomagało. Ostatecznie trafiłam do najlepszego lekarza od wad macicy i po przeprowadzonej przez niego histeroskopii udało mi się zajść w upragnioną ciążę.
Cała moją historię przeczytasz na blogu- matkamimowszystko.pl