Była u mnie dzisiaj ta położna,cisnienie w miare stabilne po lekach,ale dużo białka w moczu:-(Musialam jechac od razu do szpitala,na razie tylko na pobranie krwi,a po poludniu ma zadzwonic i powiedziec jakie sa wyniki i czy nie bede musiala wrocic do szpitala...strasznie sie boje,chodze i placze,nie radze sobie psychicznie.Do tego mój synek gorączkuje od 3-ech dni i tak musimy sie wlec z nim po tych szpitalach bez przerwy bo jestesmy tu sami i nawet nie mamy go z kim zostawic,a on taki marudny i niegrzeczny....
Dzięki dziewczyny za słowa otuchy....;-)
Dzięki dziewczyny za słowa otuchy....;-)


Jutro ma przyjsc po poludniu,cisnienie caly czas mam podwyzszone,ale staram sie nie nakrecac i myslec pozytywnie...Jeszcze na domiar złego przeziębiłam sie i boli mnie cala szyja,wezly chlonne,nos zapchany,ale na szczescie nie mam goraczki.Za to moj synek chory bardzo,mąż musial znowu wziąc wolne dzisiaj zeby jechac z nim do lekarza,bo biedak nie spal w nocy wcale,majaczyl i dostal takiej goraczki ze az drgawki mial:-(