• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

ciężaróweczki po in vitro

reklama
Właśnie doczytuję😜. Chciałam spróbować i się sama przekonać że to naprawdę nie dla mnie ale nie mogę spróbować. Laski ja za miesiąc mam mammotomię na piersi i mam zahamować laktację. Nie jesto przykro bo nie chciałam karmić, ale chciałam choć spróbować 🤔. No nic, dla mnie to nic strasznego. Lepsza matka z butelką niż matka z rakiem piersi 🙄
Miałam małego na kilkanaście minut a potem znów zabrali. U nas w szpitalu dają dzieci dopiero jak sobie sama znimi poradzisz. W sumie dobre podejście.
Mam fotę od pielęgniarki bo ja nie mam jak zrobić, bo cały czas leżę. Wieczorem niby próba pionizacji. Jeść nie dadzą dziś.
Mały mi się podoba. Nie wiem czy już pisałam ❤️. Trochę się jeszcze nie czuję jak prawdziwa mamą bo go za krótko widziałam 😔
dziwne podejscie szpitala. Pewnie nie to teraz powinnam pisac, ale bardzo dziwne.
A maly przeslodziak ❤️ Nie dziwne, ze sie nie czujesz, bez kontaktu o to trudno.
Obyscie jak najszybciej byli razem. Na pewno bardzo teskni za mama 🥰
 
Właśnie doczytuję😜. Chciałam spróbować i się sama przekonać że to naprawdę nie dla mnie ale nie mogę spróbować. Laski ja za miesiąc mam mammotomię na piersi i mam zahamować laktację. Nie jesto przykro bo nie chciałam karmić, ale chciałam choć spróbować 🤔. No nic, dla mnie to nic strasznego. Lepsza matka z butelką niż matka z rakiem piersi 🙄
Miałam małego na kilkanaście minut a potem znów zabrali. U nas w szpitalu dają dzieci dopiero jak sobie sama znimi poradzisz. W sumie dobre podejście.
Mam fotę od pielęgniarki bo ja nie mam jak zrobić, bo cały czas leżę. Wieczorem niby próba pionizacji. Jeść nie dadzą dziś.
Mały mi się podoba. Nie wiem czy już pisałam ❤️. Trochę się jeszcze nie czuję jak prawdziwa mamą bo go za krótko widziałam 😔
Ale ma śmieszne stopy co? 😂😂😂😂😂 ja to widzę jak już na moto siedzi 🚴‍♂️
 
Właśnie doczytuję😜. Chciałam spróbować i się sama przekonać że to naprawdę nie dla mnie ale nie mogę spróbować. Laski ja za miesiąc mam mammotomię na piersi i mam zahamować laktację. Nie jesto przykro bo nie chciałam karmić, ale chciałam choć spróbować 🤔. No nic, dla mnie to nic strasznego. Lepsza matka z butelką niż matka z rakiem piersi 🙄
Miałam małego na kilkanaście minut a potem znów zabrali. U nas w szpitalu dają dzieci dopiero jak sobie sama znimi poradzisz. W sumie dobre podejście.
Mam fotę od pielęgniarki bo ja nie mam jak zrobić, bo cały czas leżę. Wieczorem niby próba pionizacji. Jeść nie dadzą dziś
Mały mi się podoba. Nie wiem czy już pisałam ❤️. Trochę się jeszcze nie czuję jak prawdziwa mamą bo go za krótko widziałam 😔
Zakochałam się piękny bobasek dużo zdrówka dla Was 😍😍Witaj w gronie szczęśliwych mamusiek
 
u mnie nie dlatego to dla mnie dzwine. U nas od pierwszych sekund dziecko jest z matka, nikt noworodka nie zabiera. Tylko na badania. Zwlaszcza w tych pierwszych waznych godzinach.
U mnie tak samo a i nawet wszystkie badania robią na sali przy mamie, póki mama nie może zająć się dzieckiem to robiła to położna do czasu pionizacji, później jedzenie, studentki zabierają rzeczy i przenoszą na salę docelową.
 
reklama
Nie mam możliwości nadrobienia wpisów ale bardzo bardzo Wam wszystkim dziękuję za gratulacje 😘😘😘😘 a przede wszystkim moje kochane za wsparcie❤️❤️❤️- nie tylko to w trakcie ciąży, ale wiele z was robiło równocześnie ze mną procedure i cała ta ścieżkę... Gdyby nie Wy napewno nie była bym w tym miejscu w którym jestem dziś 🤷i nie była bym tak szczęśliwa i tak cudownie, niemożliwie i szaleńczo zakochana jak jestem 🥰🥰🥰🥰
Co do porodu: trwał 4 minuty - Hania harakterna po mammie, pierwsze co to ugryzła profesorka w palec, zanim jeszcze w całości wyszła na zewnątrz 😜 zaczęła w trakcie kopać i nogami nie chciała wyjść 😁 chyba jej się bardzoej podobało w środku 😜jest cudna..... Ja szybko doszłam do siebie po 4h wróciło mi czucie i wg jeste/ w formie ale jeszcze nie pozwalają mi wstawać o podnosić głowy,dlatego nie mam jeszcze przy sobie małej 😭 jeszcze godzinę muszę wytrzymać a upierać się na siłę żeby mi ją dali nie będę. Bo jestem sama w pokoju a przy mojej epilepsji i po zabiegu bałabym się zostać sama z małą będąc leżącą osobą. Wolę wrócić wypełni do siły żeby nie daj Boże nie zrobić małej krzywdy i sobie zresztą też 🤷.... Najważniejsze że mała jest cała i zdrowa i podobna do mamusi i tatusia i że jeszcze chwilę i będzie że mną 😍🥰🥰🥰🥰
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry