Dziewczyny 1 kwietnia mialam transfer mojego jedynego mrozaczka.Niestety dzis beta wynosi 0.wiec marzenie o rodzenstwie dla mojej corci juz sie nie spelni.Juz nigdy nie bede czula ruchow dzieciatka
Coz ale mam piekna coreczke i to sie liczy.Wiem ze moja przygoda z invitro definitywnie sie skonczyla.Nie bede podchodzila do 3 stymulacji.Nie mam juz sil doslownie nawet tych fizycznych.Jest mi przykro-wiadomo-ale mysl ze mam juz swoje wyczekane dzoeciatko ktore jest miloscia mojego zycia sprawia ze lepiej to przechodze.
