Mam umówioną wizytę u psychologa - jeszcze tylko 4 dni czekania. Do psychiatry też poszłam. Mam przepisany asertin i propranolol. Trochę pomagają ale szału nie robią. A właściwie to jest lepiej niż było jeszcze 2 tygodnie temu. Wtedy było tak źle że chciałam iść do szpitala psychiatrycznego. Już nawet miałam skierowanie i byłam na sor-e aby tam się zamknąć. Kiedy teraz o tym myślę to nawet mnie to śmieszy.