• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Co jest ze mną nie tak?

W styczniu urodziłam drugą córkę (starsza ma 4,5 roku) i tak z dnia na dzień coraz bardziej zmienia się moje zachowanie... Są dni że jestem opiekuńcza, kochająca, cierpliwa, ale dużo częściej krzyczę, wszystko mnie złości a co najgorsze dostaje się starszej córce. W jednej chwili potrafię jej powiedzieć "daj mi spokój mam cię dość" a za pięć minut żałuję, przytylam ją i przepraszam... Co ze mną jest nie tak? Może zmęczenie? (nie pamiętam kiedy spałam w nocy dłużej jak 3 godziny żeby nie było pobudki na karmienie) Może za mało kontaktu z innymi dorosłymi? (mąż pracuje na nocki, całe dnie śpi. Mieszkamy za granicą a w dodatku przeprowadziliśmy się w nowe miejsce a ja nie jestem z natury gadatliwa i nie umiem szybko nawiązywać kontaktu) Czy tylko ja tak mam? A może to jakaś choroba psychiczna?
 
reklama
reklama
W styczniu urodziłam drugą córkę (starsza ma 4,5 roku) i tak z dnia na dzień coraz bardziej zmienia się moje zachowanie... Są dni że jestem opiekuńcza, kochająca, cierpliwa, ale dużo częściej krzyczę, wszystko mnie złości a co najgorsze dostaje się starszej córce. W jednej chwili potrafię jej powiedzieć "daj mi spokój mam cię dość" a za pięć minut żałuję, przytylam ją i przepraszam... Co ze mną jest nie tak? Może zmęczenie? (nie pamiętam kiedy spałam w nocy dłużej jak 3 godziny żeby nie było pobudki na karmienie) Może za mało kontaktu z innymi dorosłymi? (mąż pracuje na nocki, całe dnie śpi. Mieszkamy za granicą a w dodatku przeprowadziliśmy się w nowe miejsce a ja nie jestem z natury gadatliwa i nie umiem szybko nawiązywać kontaktu) Czy tylko ja tak mam? A może to jakaś choroba psychiczna?
Zdecydowanie zmęczenie, nadmiar obowiązków, życie które wywróciło się do gory nogami
Jestem w ciąży, synek ma 3 lata i strasznie się tego boje ze właśnie tez tak będę reagować, nie oceniam oczywiście zachowania tylko poprostu myślę, ze z poukładanego juz swiata na nowo znow sie poprzewracał i masz teraz podwójne obowiązki, każdemu zdarzają sie gorsze dni, zmęczenie daje popalic ale sprobuj nauczyć się panować nad emocjami, mimo złości w sobie uśmiechaj sie do dziecka, staram się tego uczyć juz teraz a jak bedzie... Wyjdzie w praniu
 
Zdecydowanie zmęczenie, nadmiar obowiązków, życie które wywróciło się do gory nogami
Jestem w ciąży, synek ma 3 lata i strasznie się tego boje ze właśnie tez tak będę reagować, nie oceniam oczywiście zachowania tylko poprostu myślę, ze z poukładanego juz swiata na nowo znow sie poprzewracał i masz teraz podwójne obowiązki, każdemu zdarzają sie gorsze dni, zmęczenie daje popalic ale sprobuj nauczyć się panować nad emocjami, mimo złości w sobie uśmiechaj sie do dziecka, staram się tego uczyć juz teraz a jak bedzie... Wyjdzie w praniu
Dziękuję za słowa otuchy i trzymam kciuki za szczęśliwe rozwiązanie i pozytywne nastawienie.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry