• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Co jest ze mną nie tak?

W styczniu urodziłam drugą córkę (starsza ma 4,5 roku) i tak z dnia na dzień coraz bardziej zmienia się moje zachowanie... Są dni że jestem opiekuńcza, kochająca, cierpliwa, ale dużo częściej krzyczę, wszystko mnie złości a co najgorsze dostaje się starszej córce. W jednej chwili potrafię jej powiedzieć "daj mi spokój mam cię dość" a za pięć minut żałuję, przytylam ją i przepraszam... Co ze mną jest nie tak? Może zmęczenie? (nie pamiętam kiedy spałam w nocy dłużej jak 3 godziny żeby nie było pobudki na karmienie) Może za mało kontaktu z innymi dorosłymi? (mąż pracuje na nocki, całe dnie śpi. Mieszkamy za granicą a w dodatku przeprowadziliśmy się w nowe miejsce a ja nie jestem z natury gadatliwa i nie umiem szybko nawiązywać kontaktu) Czy tylko ja tak mam? A może to jakaś choroba psychiczna?
 
reklama
Miałam to samo gdy mój mąż pracował też na nocki ciągły żal do niego że nie mam na nic czasu że nie mam w ogóle czasu dla siebie i ciągle siedzę z dzieckiem w domu. Ale któregoś dnia usiadłam popatrzyłam na moją córkę która oczywiście była niczemu winna mój mąż zresztą też bo starał się jak tylko mógł ale to ja miałam pretensje do całego świata więc wzięłam się w garść zaczęłam spędzać więcej cAsu z dzieckiem więcej się uśmiechałam i dziękowałam ze w ogóle mogę od kogokolwiek usłyszeć "mamo" teraz jestem w ciąży z którą niewoadomo co będzie dalej mąż jest przy mnie wspiera mnie a ja byłam dla niego taka zołza.
 
@Daku2425 masz za sobą sporo zmian, a to co się dzieje dookoła też nie napawa optymizmem. Sporo ludzi zaczyna mieć mniejsze lub większe problemy emocjonalne. U ciebie łączy się to z niewyspaniem i przemęczeniem. Być może forum da Ci trochę oddechu, bo dziewczyny są wspierające, zawsze to jakiś kontakt z dorosłą osobą. Zobacz, może to się sprawdzi :)

Jeśli zauważysz, że jesteś coraz bardziej wybuchowa, to skontaktuj się z lekarzem. Przyczyny mogą być różne, np. jak są zaburzenia hormonalne tarczycy, to mamy zmiany nastroju, może masz jakiś epizod obniżenia nastroju. I nie zakładaj, że masz chorobę psychiczną. Każda z nas ma gorsze lub lepsze momenty i Czasem wystarczy rozmowa z kimś , kto po prostu powie- rozumiem cię, a czasem rozmowa ze specjalistą I tyle. Powodzenia.
 
reklama
Miałam to samo gdy mój mąż pracował też na nocki ciągły żal do niego że nie mam na nic czasu że nie mam w ogóle czasu dla siebie i ciągle siedzę z dzieckiem w domu. Ale któregoś dnia usiadłam popatrzyłam na moją córkę która oczywiście była niczemu winna mój mąż zresztą też bo starał się jak tylko mógł ale to ja miałam pretensje do całego świata więc wzięłam się w garść zaczęłam spędzać więcej cAsu z dzieckiem więcej się uśmiechałam i dziękowałam ze w ogóle mogę od kogokolwiek usłyszeć "mamo" teraz jestem w ciąży z którą niewoadomo co będzie dalej mąż jest przy mnie wspiera mnie a ja byłam dla niego taka zołza.
Dziękuję za zwierzenie ❤️
 
reklama
@Daku2425 masz za sobą sporo zmian, a to co się dzieje dookoła też nie napawa optymizmem. Sporo ludzi zaczyna mieć mniejsze lub większe problemy emocjonalne. U ciebie łączy się to z niewyspaniem i przemęczeniem. Być może forum da Ci trochę oddechu, bo dziewczyny są wspierające, zawsze to jakiś kontakt z dorosłą osobą. Zobacz, może to się sprawdzi :)

Jeśli zauważysz, że jesteś coraz bardziej wybuchowa, to skontaktuj się z lekarzem. Przyczyny mogą być różne, np. jak są zaburzenia hormonalne tarczycy, to mamy zmiany nastroju, może masz jakiś epizod obniżenia nastroju. I nie zakładaj, że masz chorobę psychiczną. Każda z nas ma gorsze lub lepsze momenty i Czasem wystarczy rozmowa z kimś , kto po prostu powie- rozumiem cię, a czasem rozmowa ze specjalistą I tyle. Powodzenia.
Dziękuję. Dlatego właśnie napisałam żeby sobie pogadać i być może wpaść wspólnie na pomysł na jaki sama jeszcze nie wpadłam.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry