reklama

Co nocny problem

Temat na forum 'Przedszkolaki' rozpoczęty przez wiolkaj, 20 Listopad 2012.

  1. wiolkaj

    wiolkaj Zaciekawiona BB

    Co prawda moja corka dopiero w lutym bedzie miala 4 latka ale juz teraz uwazam ja za 4 latke;-).Problem jest z nia taki ze budzi sie 1-2 razy w nocy.I a to chce pic ,bola ja nogi(oczywiscie wymysla takie rzeczy),boi sie spac w swoim pokoiku i w swoim lozeczku.:no:Mam juz dosc(mieszkam z tesciami i nerwica mie bierze jak o polnocy uspokajam dziecko a tesc na dole komentuje to ze ona placze.Wiem o tym ze placze!!!!)wstawania.Czy to jest normalne u 4 latka ze nie przesypia nocy.W dzien jest dobrze,jak to z 4 latkiem.Bunty i inne tam......
    Kladziemy ja spac tak o 21 a wstaje o 8-9.
    Nie chce jej brac do siebie bo jeszcze przyzwyczai sie do spania z nami.
    Jest jakis inny sposob,byl albo jest ktos w podobnej sytuacji jak ja????
    Prosze o pomysly bo mi to juz rece opadaja
     
  2. anitha

    anitha Fanka BB :)

    moj ma prawie 5 lat i tez potrafi sie obudzic. nie codziennie ale 2-3 razy w tygodniu odstawia cyrki ze mu sie snia robaki albo ze ma jakis inny sen , niekoniecznie koszmar ale juz nie moze spac u siebie w lozku. czasami udaje mi sie go uspokoic przytulic i spi dalej ale czasami biore go do siebie jak nie mam sily. niewiem co ci poradzic ale wiedz ze nie jestes sama :rofl2:
     
  3. reklama
  4. masebi

    masebi Fanka BB :)

    To samo, 5 lat i budzi się jak w zegarku o 1 w nocy. Nie ważne, czy śpi sama, czy z nami. Lubi swoje łóżeczko :-) nie tu problem. Widzę, że sama ma problem z uśpieniem się samej jak się przebudzi w nocy. Wędrujemy jak zombie po nocy usypiać. Jak nie wstaniemy, to sama w końcu przyłazi. :-) Czasem przesypia całą noc, ale z 7 w tygodniu 5 budzi się. Jak ktoś ma dobry pomysł jak nauczyć dziecko samej się uśpić to tez poproszę :-) ( Nigdy, pomimo nieustających od 5 lat prób nie udało się jej uśpić samej. Jest żywą i ciekawską dziewczynką - z tych co biegają, nie chodzą )
     
  5. Myszqa

    Myszqa Fanka BB :)

    Mój 4 latek też się budzi w nocy. Z różnych powodów, najczęściej dlatego, że się rozkopie a przez sen się nie umie przykryć. Więc zdarza mi się 4-5 razy w nocy wstawać, żeby go przykryć. On krzyknie "mami" ja na śpiocha wstaje, poprawiam, przykrywam, on śpi. Ja idę spać dalej. Czasami coś mu się przyśni i bardziej się rozbudzi, położę się przy nim chwilkę dopóki nie uśnie i wracam do łóżka, czasami usypiam przy nim i śpię do rana :-) Na szczęście ma dosyć duże łóżko.

    Co do zasypiania - będę stale wszystkim powtarzać- rytuały. Kolacja, kompanko, mycie ząbków, łóżko czytamy jedną bajkę czasem i 30 minut jak długa ale zawsze sztuk raz :tak: Potem gasimy światło, syn ma lampkę żółwia taki projektor z gwiazdkami, włączam mu na cd kołysanki albo bajki i to jest koniec dnia. Oczywiście teoretycznie bo jeszcze pić, siku, gdzie mój piesek, a miś, mamo kocham cię itp. Wychodzenie z łóżka, znoszenie miliona zabawek do łóżka itp. I trzeba uzbroić się w cierpliwość. Jak coś chce ode mnie powtarzam, że już czas spania i dobranoc. Nie ganiam się z nim. Nie grożę karami za wychodzenie z łóżka. Powtarzam, ze późno, że czas spać, że jutro przedszkole, że musi się wyspać żeby urosnąć itd.
    Trwa taka "zabawa" czasem 10 czasem 30 minut. Koniec końców ułoży się do łóżka i uśnie. Niestety trzeba uzbroić się w cierpliwość, zrobić herbatę i te wszystkie wycieczki przeczekać. :-)
     
  6. aluśka :)

    aluśka :) Listopadowa mama '07

    Ja mam już 5-latkę ale jakieś kilka miesięcy temu może z rok były nocki że się Ami budziła w nocy z płaczem że ja nogi bolą (były to bóle "wzrostowe") także wiolkaj nie była bym tego taka pewna ze Twoja córcia tylko te bóle nóg sobie wymyśla:sorry:
    Co do samego usypiania to u nas tak jak u Myszkaq jest rytuał kolacja, kąpanie, mycie ząbków i do łóżka jak nie jestem zbytnio padnięta to czytam bajkę lub wierszyki potem gaszę światło i wychodzę do drugiego pokoju lub do kuchni:tak:
    Czasami mam akcje że wieczorem mi marudzi że nie chce się kąpać, nie chce się przebierać w piżamę itp. bo nie jest śpiąca czyli jak bardzo marudzi to znaczy ze bardzo jest śpiąca:-p
    A w nocy chodzi tylko ze ja mam dość twardy sen i rano zauważam fakt ze śpi ze mną:rofl2: a rano sie tłumaczy ze cos strasznego jej sie śniło:rofl2:
     
  7. Mamusiasynusia

    Mamusiasynusia Mama Mateuszka i Oleńki

    U nas też rytuał z zasypianiem jak u Myszkaq.
    Moja córcia budzi się co noc i wędruje do nas. Uparcie ją przenosiłam, ale czasami siły już mi brak i pozwalam jej spać z nami. Efekt taki, ze i tak jestem nie wyspana.
    Wiolkaj, a może spróbuji małą budzić wcześniej. Moja śpi od ok 20.30 do ok 7ej rano i wieczorem jest tak padnięta, że sama zasypia u siebie w łóżku dosłownie w 5 minut.
     
  8. glizdunia89

    glizdunia89 Początkująca w BB

    Każdy ma jakiś rytuał który wykonuje co wieczór by spokojnie położyć dziecko spać. Próbowałam już wielu sposobów by moja czteroletnia córka nie budziła mi się w nocy kilkakrotnie.... :( Raz kładłam ją późno, łudząc się ze jednak nie wstanie.. Raz wczesniej by też mieć chwile dla siebie. Zasypia okolo 20 spi jak kamień ze trzy godziny a potem juz KONIEC... Przychodzi do sypialni, ja twardo odprowadzam ja do łóżka czekam 10 min i wracam do siebie , a za jakieś 15 min znowu to samo i tak naprawde mogę tak spedzać cała noc ;/;/ Efekt jest taki że jak się przy niej położe to zasypiam i budze sie rano w jej pokoju. Nie mam żadnej intymności z partnerem ponieważ praktycznie z nim nie spie, lub biegam cała noc z łozka do łożka... I tak to trwa juz kilka miesiecy... Jeszcze jakiś czas temu schodziłam na dół mowiac ze zaraz przyjde a ona w tym czasie zasypiala ale teraz to juz nie do wytrzymania :(:(
     
  9. adamtata

    adamtata Zaciekawiona BB

    obawiam sie, ze to sposob w jaki dziecko odreagowuje problemy w otoczeniu, byc moze faktycznie cos jest nie tak (jak np wynika z opisu autorki watku sa problemy na lini ona-tesciowie i mysle ze dziecko to wyczuwa, choc niekoniecznie musi to byc problem)
    dlatego zeby takie sytuacje sie nie zdarzaly trzeba by znalezc i porozwiazywac problemy w otoczeniu wlasnie,
    zdaje sobie sprawe ze to wymaga jednak czasu,
    tutaj jedynym sposobem jest spokojnie tlumaczenie dziecku, mozna tez czasem puscic po cichu jakas delikatna muzyke, czy opowiadania...
    choc z drugiej strony znam tez sytuacje gdzie rodzice jak sie dziecko w nocy obudzilo to je zagadywali, pozwalali mu sie bawic itp itd, choc mam wrazenie ze wystarczyloby zeby przeczekali te chwile, ewentualnie trzymajac dziecko za reke...
     
  10. reklama
  11. BabyGiftShop_pl

    BabyGiftShop_pl Zaciekawiona BB

    Proponuję konsekwentnie odprowadzać małą do jej łóżka i tłumaczyć, że każdy ma swoje miejsce do spania. I nie kładź się razem z nią, bo ona tylko na to czeka! Radzę też uzgodnić z partnerem odprowadzanie jej na zmianę - raz Ty, raz on. Ty też masz prawo się wyspać w nocy, nawet jeżeli nie pracujesz zawodowo.
     
  12. glizdunia89

    glizdunia89 Początkująca w BB

    no tak tylko ze wlasnie kiedy ja tlumacze to mala zaczyna jeczec plakac nie zgadza sie ze mna . nie jednokrotnie doszlo do nocnej histerii ktora trwac pofrafila nawet do 40 min !!!!! A wtedy to juz wogole jakby nie zasypiala , czekala czuwała nie wiem jak on to robi.... cala noc idzie nie spac tylko chodzic i caly dom postawiony na nogi , łącznie z sasiedztwem za sciana....
     

Poleć forum