reklama

Co potrafią nasze dzieci?

  • Starter tematu Starter tematu dori
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
ahaa Buba!! zosia tez takma ale to u nas rodzinne kak to sie mowi u nas ze wszystkie mamy "plaskacza" za babcia:)
a zosia nie lubi na brzuchu za nic w swiecie to co zrobic!!plaskacz pozostanie z dziada pradziada
 
reklama
A my juz ladnie sie przemieszczamy - na razie pelzajac. Ale Viki staje tez w pozycji do raczkowania i albo buja sie przod-tyl, albo porusza sie do tylu. Do przodu czasem tez jej sie uda, ale rzadko :-)
Siadac sama nie siada, ale usilnie dzwiga glowe, aby to zrobic (musze jej pokazac, ze to sie inaczej robi ;-) ). No i nie ma mowy o siedzeniu w wozku - koniecznie musze siedziec (tu juz sama siada, bo sie podtrzymuje bokow)
 
Oj pewnie tak - juz teraz ciezko ja upilnowac. W ndz rano zostawilam ja doslownie na chwilke na dywanie i jak wrocilam znalazlam ja w pudelku z resztami pizzy (nie zdazylam posprzatac po imprezce :zawstydzona/y: ) :-D
Innym razem zadarla z wysoko glowe i ja przewazylo - wyladowala na podlodze zahaczajac growla o wystajacy kant komody - miala potem taki bardzo czerwony slad, ze az sie balam, ze cos sobie zrobila.
O ataku na kable juz nie bede wspominac ;-)
 
tak kable to podstawa, najlepsze sa telefoniczne... i nie ma jak to dostac sie do kuchni jak "starzy" jeszcze przysna i porozwalac wszystkie butelki... a pozniej polezec na srodku i po krzyczec bo juz sie znudzila zabawa a samemu nie chce sie wracac :-D
 
oj Kosmi z kad to znam.Ostatnio maly powedrowal na koniec przedpokoju(dosc dlugi mamy)pomeczyl kabelki od telefonu i internetu i zaczal sie drzec-wezcie mnie bo sie nudze :blink:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry