• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Co słychać u Groszka/ Fasolki

reklama
Serduszko jest, ale lekarz twierdzi, że to jest bardzo wczesna ciąża i nie wygląda na tak rozwiniętą jak przy regularnych cyklach. Dzisiaj mam 7t a ciążą jest mniejsza niż 6 tydzień. Owulacje miałam dokładnie 14 dnia cyklu.
Do tego pęcherzyk jest spłaszczony, dziecko ledwo się mieści - lekarz nie był zadowolony z tego widoku. Powiedział, że jak tylko zacznę plamić lub krwawić to od razu mam przyjechać. Stwierdził, że mając już na koncie poronienie bardzo prawdopodobne jest, że stres będzie mnie zżerał i mogę w każdej chwili przyjechać na usg, ale to nic nie da bo "natury się nie oszuka"- tak mi powiedział.
Wstępny termin na 27.07.
Płakać mi się chce bo myślałam, że wyjdę cała w skowronkach na widok serduszka i trzymając kartę ciąży a tymczasem mam mniejsze szanse na utrzymanie ciąży niż poprzednim razem :(
 
reklama
U mnie dziś ...szłam na miękkich nogach z 1000różnych myśli...taka prawda...

Do lekarza miałam na 16...ale tam zajęcie kolejki się liczy a nie ta godzina/durne to bardzo ,wiem/
Byłam w gab. 14:30 -i byłam 7 w kolejce czyli jakieś 2-3h.... Ważenie ,ciśnienie i usiadłam w kolejce.Wyszła 1 Pani i lekarz z kolejki mnie wywołał. Usg po brzuchu i dowciapne . Maleństwo żyje ,rośnie,kopie ma jakieś 2,95cm...Jednak żeby wesoło nie było mam zagrożenie krwawienia, bo mam krwiaka -jesli nie kilka .. co za tym idzie nadal ryzyko poronienia... Z dobrych wieści łozysko z tyłu gdzieś-lekarz bał się przodującego przy bliznach ,co niesie zagrożenie przy porodzie oraz wycięcie macicy....
wizyta 22.12...chyba osiwieję przez te 2 tyg...
aaa i mam skierowanie na usg prenatalne ...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry