Witam wszystkie mamusie i proszę o pomoc. Otóż dzisiaj w nocy po karmieniu, mały zasnął i obudził się po 15 minutach ze strasznym krzykiem. (Synek ma 7 miesięcy i nie mieliśmy problemów ze spaniem nigdy.) Płakał tak z 30 minut, oczy miał zamknięte, a jak chciałam go obudzić to jeszcze bardziej płakał. W końcu się obudził, ale musiało minąć 1,5godz zanim znowu zasnął. Za każdym razem gdy go odkładałam do łóżeczka ( bo wydawało mi się, ze już usnął) znowu się budził. Nie zauważyłam, żeby go coś bolało, nie wprowadziłam mu nic nowego, tydzień temu wyszły mu pierwsze ząbki, ale nie było przy tym żadnych kłopotów. Jedynie co to wydaje mi się, ze pocierał sobie uszko, ale nie wiem czy ze zmęczenia, czy z bólu. Dzisiaj jest taki jak zawsze, uśmiechnięty, normalnie je, raczkuje, bawi się, a teraz usnął i spokojnie śpi. Co to może być? Czy któraś mamusia miała taki problem???
a smarowałaś mu dziąsełko żelem 
