ja mam ogólnie problemy ze stresem. chodzę do pracy która mnie bardzo stresuje. Czasem jak jakieś projekty nie idą, i jest atmosfera dość napięta, to zabieram w głowie pracę do domu. Żeby zasnąć nierzadko biorę persen. Dodatkową sprawą są chyba te nasze starania. Jakoś nie wychodzi, by małe serduszko zabiło.
Wiem, że stres jest wielką przeszkodą w trakcie starań. Piłam melisę, starąlam się chodzić na jogę, ale nic nie pomaga. A na zmianę pracy w nie bardzo mogę sobie pozwolić, bo teraz bardzo o nią trudno. A tu mam świadczenia, umowę na czas nieokreślony. Zresztą jak by to wyglądało, jakby zmieniła pracę i potem po chwili zaszła w ciąże. Stresuje mnie to wszystko dodatkowo. Ratunku! to samo napędzająca się spirala....