no to Basia ciesze się, ze się goi :-)
My siedzimy w domu, wczoraj byłam na zakupach, kupiłam czapki dla Amelki i Fiodora szalik dla Tomasza a sobie rękawiczki za 8 zł...zaznaczam pieniążki miałam przeznaczyć dla siebie...
ale wymyśliłam sobie kozaczki i w sobote pojedziemy kupić, takie zwykłe z zamszu czarne, ale mi się podobają, poza tym choruję na komplet talerzy z Ikei seledynowy...
Ja dziś robię mięsko mielone w sosie czosnowkym i zapiekane ziemniaczki tylko nie wiem co na surówkę chyba pomidor z cebulką;-)
Siedzi informatyk przy kompie.
Podchodzi do niego żona i podaje mu kawę.
On próbuje i mówi:
- Przecież wiesz, że piję z cukrem...
- No, wiem... Ale tak chciałam usłyszeć twój głos...
- Dzwoni telefon.
- Dzień dobry, czy mogę z Jolą?
- Niestety małżonki nie ma w domu.
- To wiem, jest u mnie. Ja pytam, czy mogę.