Kur... nie wiem co z Sylwestrem. Miał być u koleżanki. Teraz ona mi mówi, że chce by była impreza ale nie u niej w domu - więc może u mnie. U mnie nie może być bo Agniecha zostaje w tą noc z Oliwią więc nie ma gdzie. P. się właśnie wkurzył, do tego powiedział mi, że wyjdzie tak, że nie spędzimy tego sylwestra razem bo on go spędzi w gronie męskim, bo na pewno nie będzie siedział w domu. Ekstra, po prostu super. Humor już mam zeje.... Mam ochotę napisać mu smsa, żeby się już umówił z kolegami. Fuck.