reklama

Codzienne rozmowy Samotnych rodziców

reklama
Kur... nie wiem co z Sylwestrem. Miał być u koleżanki. Teraz ona mi mówi, że chce by była impreza ale nie u niej w domu - więc może u mnie. U mnie nie może być bo Agniecha zostaje w tą noc z Oliwią więc nie ma gdzie. P. się właśnie wkurzył, do tego powiedział mi, że wyjdzie tak, że nie spędzimy tego sylwestra razem bo on go spędzi w gronie męskim, bo na pewno nie będzie siedział w domu. Ekstra, po prostu super. Humor już mam zeje.... Mam ochotę napisać mu smsa, żeby się już umówił z kolegami. Fuck.
 
reklama
no to tak troszkę niefajnie...
My z Tomkiem zostajemy sami w domeczku, śmiejemy się, ze pewnie zaśniemy jak stare dziadki, ale co tam ważne, że razem. Obiecaliśmy sobie, ze w przyszłym roku podrzucamy Maluchy do dziadków do Wadowic i będziemy balować ze znajomymi :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry