hejka

no własnie dziewczyny sylwester... jakie macie plany? czy w ogóle to was cieszy ten nadchodzący sylwek. Bo dla mnie to normalny dzień bo niby jaki ma być skoro siedze sama w domu. no.. moze gdzieś wyskocze do kolezanki która też siedzi w domu sama.
mama Julci współczuje z powodu rodziców :-(ale główka do góry , ten dzień jak widze u Ciebie zapowiada się całkeim miło wiec na pewno będzie usmiech na twojej buzi. Aha mam propozycje , moi zanjomi robią imprezke i kupili zestaw karaoke, myśle ze to fajna sprawa na taką noc, można rozruszac towarzystwo nawet jak sie nie zna jezyka

.
Basiu masz racje ,b ez poprawnych relacji z teściowa nie ma szans na cokolwiek zeby nam się jeszcze ułożyło. On chyba myśli ze ja wyrzekne się własnych rodziców i pójde za nim. och ci faceci.
basiu mój podobnie do twojewgo nie moze uweierzyć ze to koniec , czy oni naprawde są tacy ślepi , czy trzeba trząsienia ziemi zeby taki jeden z drugim otworzył oczy?? kiedy myślisz załozyc sprawe?
majus- widze ze ty przymierzasz sie do rozprawy. Kurcze ja też o tym myśle, w nowym roku wezmę się za to pomału, choć boje się ze w moim przypadku moze za mało czasu upłyneło jak nie mieszakmy ze sobą. No i jestewm na razie bez pracy a to dla mnie nieciekawe połozenie. Myśle ze najpierw praca a potem pozew. Bo jakm ój by się o tym doweidzał to mógłby mi przestać płacić alimenty ot tak na złosć i bym została na lodzie. Tak po ciuchu myśle ze płaci mi bo myśli sobie ze jeszcze będziemy razem i stara sie nie byc zby hamski.
a ja miaąłm dziś cieżką noc, mały budził się kilka razy a ja taki mam katar ze szok!!! no i kaszel doszedł. Na razie mój alanek zdrowy ale coś mi sie wydaje ze długo tak nie wytrzyma i w koncu odemnie zzałapie