reklama

Codzienne rozmowy Samotnych rodziców

reklama
już jestem:-)
mimo ze tak się bałam to na sankach było super, sa fajne zdjecia i było mnóstwo radochy.

dziewczyny dziękuje za słowa otuchy,:tak:

phantas - w sumie to ja też tak miałam jak mó jm jeszcze z nami mieszkał ale mimo wszystko mi smutno.

wiecie co spotkałąm się dziś z m. Alanek jak zobaczył tate to aż skakał z radosci na tych sankach , a mi serce się aż uradowało bo to był jakby nie było przyjemny widok , myślałam ze go nie pozna bo niewidział go juz z 2 tygodnie ale poznał i to do tego się ucieszył. No i jeszcze do tego zobaczył auto wiec m zaproponował przejażdżke z małym. Zrobiliśmy wieć sobie wycieczke, mały się cieszył jak szalony i śmiał się pełna buźka do taty a ja im towarzyszyłąm. Zastanawiam się czemu musiało się nam pogmatwać.
A my pierwszy raz rozmawialiśmy ze soba jak zwykli znajomi tak po prostu.
jutro też go zobacze bo przyjedzie z alimentami. ;-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry