phantas
Majóweczka 2005
dzień dobry
Jest 8.50 - kawa już wypita.
Rano byłam w sklepie, Oliwci do przedszkola kupiłam całą reklamówkę faworków :-) marudna jakaś taka strasznie od rana była, ale na szczęście jej przeszło a P na śniadanko dostał maślanego rogalika z konfiturami :-)
Siedzę w pracy, za chwilę znów się biorę za skanowanie :-(, chociaż patrząc na to z innej strony to czas mi w pracy szybciej upływa.
Łódź zasypana, wszędzie pełno śniegu. Ledwo się chodzi już nie mówiąc o tej paskudnej soli na butach.
Boże - w sobotę idę do szkoły . . . na 13.5 godziny, a w niedzielę na 9 godzin. Koszmar.
Jak tam tłusty czwartek?? U mnie jeszcze nie tłusty :-)
Jest 8.50 - kawa już wypita.
Rano byłam w sklepie, Oliwci do przedszkola kupiłam całą reklamówkę faworków :-) marudna jakaś taka strasznie od rana była, ale na szczęście jej przeszło a P na śniadanko dostał maślanego rogalika z konfiturami :-)
Siedzę w pracy, za chwilę znów się biorę za skanowanie :-(, chociaż patrząc na to z innej strony to czas mi w pracy szybciej upływa.
Łódź zasypana, wszędzie pełno śniegu. Ledwo się chodzi już nie mówiąc o tej paskudnej soli na butach.
Boże - w sobotę idę do szkoły . . . na 13.5 godziny, a w niedzielę na 9 godzin. Koszmar.
Jak tam tłusty czwartek?? U mnie jeszcze nie tłusty :-)


