reklama

Codzienne rozmowy Samotnych rodziców

Mamo Malawi na poczatku sie wydaje,ze wszystkie zlerzeczy padly na nas w tym samym momencie.Uporasz sie ze wszystkim tylko musi minac troche czasu,a corka przez te wagary probuje sie odnalesc w tej sytualcji.

A dzis nie wychodze z domu,gardlo mnie boli troche,mam katar.Wiec pokuruje sie troche,bo jutro do pracy.Ja mialam dlugi weekand majowy,kolega w pokoju ma ten.Ale takapogod,ze nie musze go miec i posiedze w domu.U nas pochmurnie,ale ostatnio sporo padalo,a jak bedzie dzisiaj nie wiemale slyszalamcos o poprawie pogody.
JAGODA i KRYSTIAN duzo zdrowka:-D
 
reklama
Wczoraj zrzuciłam troche z siebie - zadawoniłam do mojego ojca i opowiedziałam szczerze o mojej sytuacji - doszłam do wniosku ,że sama nie dam rady tego dzwigać .dzis jest lepiej . Przytłacza mnie tylko myśl o chrzcie który mam w sobote i o atmosferze panującym na nim.
Do Aga ,82 Zycze szybkiego uporania sie z choróbskiem - zawsze jest to męczące tym bardziej przy dzieciach na które trzeba miec dużo energii ;-) .Pozdrawiam
 
witam wszystkich. Ja tak tylko na momencik :)

Witam wszystkie nowe mamy, których nie miałem jeszcze okazji przywitać :)

Tafojka :-)
 
ha mam taka ciekawostke zrobilam test jaki jest moj partner ... no czyli ex :-p oto wynik ...

Na podstawie udzielonych odpowiedzi stwierdzam, że masz do czynienia z człowiekiem szalonym i nawet nieprzewidywalnym. Człowiek ten pomimo starań nigdy się nie zmieni. Nie da się sprawić aby był lojalny i oddany. Choć wymienione przed chwilą cechy mogą się pojawić, to na pewno człowiek ten nie nadaje się do poważnego związku, gdyż związki są dla niego przygodami, stabilność związków nie jest jego domeną. Osoba ta dba tylko o zaspokojenie tylko swoich potrzeb, a reputacja nie jest istotna.

hehe...dobre co. .. :-p
 
femme fatale rzuć link do tego testu :blink:

chorujemy sobie dalej, dobrze, że udało nam się jakoś z Krystianem zdrzemnąć godzinkę.
Jutro zostaję z nim zupełnie sama, trzeci dzień w domu :szok:,
przyznam, że energia mojego dziecka, nawet w czasie gorączki
jest powalająca.

Jest nawet gorzej niż normalnie, w środku dnia strasznie biegał i był nie do utulenia,
nie można go było zupełnie niczym zainteresować, w końcu popłakał się i zasnął.
Nie jest w stanie układać puzzli, rysować, skupić się dłużej nawet na słuchaniu książeczki, ciągle go nosi, dziś w pewnym momencie po prostu biegał w kółko :baffled:.

Zabawy tematyczne (dziś przerobiliśmy m.in. zabawę w sklep, w pana doktora, w starszego brata, motorniczego, pirata, kierowcę czołgu, kucharza, budowniczego, strażaka sama itd ) zajmują go na dłużej, ale też po pewnym czasie zaczyna się nudzić. Bajki też góra 30 minut i zaczyna skakać.

Zastanawiam się co my jutro będziemy robić :sorry2:.
 
Wiem ze te wagary to reakcja na to co sie dzieje w domu jednak troche dało to po głowie a szczególnie myśl ze ja sie do niczego nie nadaje .... Dzis jednak jest już lepiej - z moimi babkami byłysmy na lof\dach i dfługim spacerku bo u nas pogoda dzis była piękna . Troche męczą mnie te zmiany nastrojów raz gigant dól raz optymizm . A tak na marginesie moja młodsza to tez Julka - ( strzasznie ich dużo) I spostrzeżenie znajomej przedszkolanki ,że wszystkie Julki to wesołe dzieciaki ale straszne rozrabiaki - i tak patrząc po mojej (7mies.) by sie zgadzało. A (wiem ze od a sie nie zaczyna ;-))ja Twoja Julcia do tej reguły ?
 
reklama
A w tym momencie sioe tylko przywitac,bo roboty mam dzis wiecej niy zwykle przynajmniej do poludnia.
Mama Malawi dziekuje za zyczenia,juz lepiej,ale katar jest jeszczce i nos otarty:-(
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry