reklama

Codzienne rozmowy Samotnych rodziców

czechow z jakiej bramki wysyłasz te smsy do turcji i czy musiałaś sie zalogować tam zeby je móc wysylać????

dori-ceny ubranek są masakryczne,ja wiekszośc rzeczy kupuje w lumpeksie ale takim cudownym ze szok, ubranka sa sliczne i w naszych sklepach nie ma takich-to sa angielkskie z EARLY DAYS, potem duzo z H&M, LADY BIRD i takie tam różne. i nie są drogie,bo to na kg sie kupuje... mała ma wspaniałe ubranka z tamtąd. przyjedz do leszna a zaprowadze cie tam. w zielonej nie macie jakis fajnych lumków z ubrankami dla niemowląt? mi mała wyrosła z ubranek o rozmiarze 56-62 w 6 tygodni... bo przybrała na wadze 2 kg przez ten czas... a teraz od długiego czasu nosi rozmiar 74 i narazie nie zapowiada sie zeby z niego tak szybko wyrosła...

niunia a ty wszystko nowe kupowałas dla Kacperka?

chyba sprzedam głęboki wózek Zosi bo niepotrzebny jest:eek:
 
reklama
ja dostalam tyle ubranek, ze na upartego przez rok nie bede musiala niczego kupowac... oczywiscie bede, bo nie ma nic cudniejszego niz dzieciece ubranka :)
a jeszcze nie sprawdzalam co jest w naszych ciucholandach.
moj Fafel ma kyzyna rok starszego i kuzynke poltorej roku starsza. nie bedzie problemu z ubrankami :)
 
Tak nie do konca wszystko,wozek i lozeczko kupilismy sami bo tanie bylo,a cioszki to barzdiej moja mama prezenty robila:-),a z dostalismy od sasiadow kojec,chodzik i fotelik samochodowy od 8 miesiecy,takze wiekszych wydatkow juz nie bedzie:no:ide robic obiad bo mi sie przypomnialo ze dzisiaj D,szybciaj z pracy wraca:szok:
 
dori to masz fajna rodzinke... u mnie to tacy zule ze szok, M siostra mi dala troche ubranek po malym-jest poł roku starszy od Zosi, a tak to wszystko chowa.... ona dostała po jakiejs dziewczynce pełno różowych ubranek-myslisz ze mi dala? dupa.. ma schowane a mały i tak ich nie nosi:no:
chyba ma to po swojej matce to chowanie po dziurach tak zeby nikt nie widzial..
niunia milej pracy- ja wlasnie gotuje makaron, bo sos zrobilam wczesniej:tak:
 
my kojec (do 6 miesiecy), fotelik samochodowy, wozek tez dostalismy...
bede chciala kupic na pewno lozeczko, ale to juz takie do 6 roku zycia, 140 cm dlugie, ale to tez wydatek z materacem jakies cztery stowki. malo to nie jest, ale jak sie podzieli na 6 lat, to za rok wychodzi tanio :)
za rok chyba do czestochowy pojde, zeby za to podziekowac :) ojca wysle jeszcze w tym roku ;)

natka, te dary losu to nie tylko od rodziny. sa jeszcze dobrzy ludzie na tym swiecie. a takich, ktorzy sami nie zjedza, innym nie dadza, to nie rozumiem.
 
Ostatnia edycja:
dori to mozemy isc razem-ja chodze na pilelgrzymki, w zeszlym roku nie bylam-ciąża,a w tym roku tez nie pójde bo Zosia za mała,za to w przyszłym roku biorę mała w wózek i zapieprzamy do częstochowy....
a pielgrzymka to tylko z nazwy....
alkohol- hektolitrami--------> fajnie jest na pielgrzymce........ hihihihihihih:szok:
 
ten alkohol to mnie jakos nie pociaga... ja nie mowie, ze nie lubie, ale jakos w ciazy sie odzwyczailam.... winko, a i owszem chetnie bym sie napila, ale cala reszta moze dla mnie juz nie istniec - chyba odtrulam organizm :)
 
ja nie mowie, ze alkohol jest be, bo sama przed ciaza lubilam sobie wypic drineczka lub dwa (hahaha, co za eufemizm). i to lubiolam najrozmaitsze alkohole. do tego moge mieszac i kaca nie mam... tyle, ze teraz jakos nie mam ochoty. pewnie, ze jeszcze nie moge. ale po prostu nie sadze, ze znowu bede pila takie alkohole jak kiedys... pewnie ogranicze sie tylko do wina
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry