widzę że został poruszony temat Przedszkolny.
Mój syn jutro idzie 1-szy raz do Przedszkola. Odpowiednio został do niego przygotowany, przemówiłam mu co właściwie się dzieje, co odbędzie się jutro. W ten sposób przygotowywany był przez całe 2 miesiące trwających wakacji. Specjalnie zmieniliśmy pole zabaw na plac zabaw w pobliżu przedszkola w razie czego aby powtarzać mu że "niedługo tutaj pójdziesz do przedszkola, zostaniesz z dziećmi i nową panią, będziesz się bawił nowymi zabawkami" itp. Jednak cały czas mam obawy przed dniem jutrzejszym, że nie On bardziej to będzie przeżywał a Ja sama, co spowodować może poprzez mój stres - płacz dziecka.
Może bardziej doświadczone mamy mają jakieś rady?
Mój syn jutro idzie 1-szy raz do Przedszkola. Odpowiednio został do niego przygotowany, przemówiłam mu co właściwie się dzieje, co odbędzie się jutro. W ten sposób przygotowywany był przez całe 2 miesiące trwających wakacji. Specjalnie zmieniliśmy pole zabaw na plac zabaw w pobliżu przedszkola w razie czego aby powtarzać mu że "niedługo tutaj pójdziesz do przedszkola, zostaniesz z dziećmi i nową panią, będziesz się bawił nowymi zabawkami" itp. Jednak cały czas mam obawy przed dniem jutrzejszym, że nie On bardziej to będzie przeżywał a Ja sama, co spowodować może poprzez mój stres - płacz dziecka.
Może bardziej doświadczone mamy mają jakieś rady?




szczęśliwa, że jest obok mnie oraz szczęśliwa, że podobno przeżył pierwszą rozłąkę z mamą w naprawdę nie najgorszy sposób, mimo popłakiwania potrafił sobie znaleźć zajęcie i zająć się sobą choć na moment by potem znów przypomnieć sobie o mojej nieobecności i popłakać kilka minut... i tak przez pełne kilka godzin