agnes32
Zaangażowana w BB
alonqa...wiesz ja też byłam u psychologa...i wiecej nie pójdę....myslałam że mi pomorze a tu rozczarowanie....jak weszłam do gabinetu -patrze....a tu siedzi 20-letnia dziewszyna niby psycholog....zaczeła ze mną rozmawiać...wypytywać...itp..i wiesz co ..powiedziała mi to c już wiem...ale nie zrobiła nic bym poczuła się lepiej...strach i lęk został dalej,problemy ciągle te same ....nikt za ciebie życia nie przeżyje i żadem psycholog nie pomorze ci zrozumieć tego co jest wazne w naszym zyciu i jak sobie radzić....Ja przetłumaczyłam sobie sama i jakos narazie moje leki znikneły...bo zdałam sobie sprawe że mój mąż gdyby mnie kochał to by mnie nie zostawił w ciąży ....a tak zrobił...teraz wiem że nie zasługiwał na mnie i był i jest zwykłym....POPAPRAŃCEM UCIEKAJĄCYM OD PROBLEMÓW....

