reklama

Codzienne rozmowy Samotnych rodziców

reklama
hey

przepraszam ale dla mnie to chore
mówię to z perspektywy mojej jako matki , chociaż mielibyśmy mieszkać na kupie ,łóżko koło łóżka , każde z moich dzieci znalazło by u mnie kąt
przecież to tak samo ich dom jak i mój
w życiu wydarzają się różne rzeczy , nie wiemy co komu się przydarzy a jak kiedyś ona będzie potrzebowała żeby na starość ktoś się nia zaopiekował
ciekawe czy by chciała usłyszeć że przykro nam ale nie znajdzie się dla ciebie kąt w tym domu w tym momencie
z perspektywy mnie jako siostry też się nie mieści ,. gdyby któremuś z mojego rodzeństwa potrzebny był dach nad głową nie miałabym z tym żadnego problemu nawet na dzień dzisiejszy gdy moja 4 dzieci mieszka razem w jednym pokoju

ale wiem również że na tym świecie jest mnóstwo złych ludzi , egoistów i materialistów
a kto do jakiej grupy się zalicza to już jego wybór
 
Baska zdasz nastepnym razem:)
Basiu ja tez nei wyobrazam sobie jak matka moze corce odmowic pomocy... widac nie wszyscy ludzie maja takie same piorytety w zyciu...

koltunek zazdrosze studiow... u mnei poki co to nadal tylko amrzenie... moze za rokj albo dwa jak bedzie kto mialz mala zostawac...
 
dla nas to chore ale tak się dzieje, rodzice wyrzucają dziewczyny w ciąży z domu... wielu rodziców uważa "jak nie bije i nie pije" to dziękuje bogu i siedz przy nim. albo "żeby dziecko miało ojca" to nic że dziecko później będzie bardzo cierpiało gdy będzie dojrzewać w takim domu ale najważniejsze, że ojciec jest.

Olka - ja idę teraz na mgr, licencjata mam. A babcia nie została by z córcią?
 
koltunek moja mama jest w domu raz na jakies 2 miesiace, teraz bedzie na 2 tyg, pozniej dopiero na swieta wiec nierealne zebym brala pod uwage jej pomoc.
tata pracuje na zmiany, dotego jest jeszcze jedna wnuczka... wiec trudno wsyztko ustawiac pod studia...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry