reklama

Codzienne rozmowy Samotnych rodziców

reklama
No tak możesz miec przechlapane z tym marudzeniem.Troche ci współczuję bo czas kiedy nasze maluchy zaczynają chodzic jest chyba najbardziej męczący...A co do tej niepewności to i ja to swego czasu przerabiałam i powiem ci długo nie musiałam czekac na kolejne niespodzianki.
 
ale jesteście przyczepialskie:szok::-D
no KNEDLE ROBIĘ DZISIAJ!
Jestem cała dumna i blada a mi tutaj nosek ucierają :sorry2:
Juz mam tych Waszych knedli 11 zrobionych i jestem bardzo szczęsliwa hehe no i maluchy też wstały, 3 godziny spokoju, boszzze dawno tego nie miałam!

Cześć mamo Julci cześć Ollka!
A Tobie Hana w takim razie życzę abyś przeżyła dzisiejszy dzień, o przyszłości pogadamy jutro :-p:cool2:
 
No tak Hana najtrudniejszy dla nas okres i najbardziej męczący to ten kiedy dzieci zaczynają chodzic...Wiesz może u ciebie się jakoś ułoży .Nigdy nie wolno niczego przekreślac...Wiesz jeżeli chodzi o niepewnośc to i ja ją przerabiałam.Czekałam na to co ma nastąpic.Nigdy długo to nie trwało bo mój eks szybko robił niespodzianki.
 
i jeszcze śpi:happy2::happy2::happy2: no!!! oj zla bylam a nie często mi się to zdarza...
knedliki mniam... ale ja to nie mam zacięcia do takich prac ręcznych więc podziwiam:tak:
u mnie na łatwizne idąc pomidorowa i karkowka pieczona z warzywami.......
 
reklama
Hej dziewczyny Karol mi zasnol to mam troche spokoju,a przyda sie bo do wczoraj glowe mi chce rozwalic zadne tabletki mi nie pomagaja.Wyjscie na spacerek nierealne,bo poda u nas okropnie,tak bym sie troche dotlenila.Jednym slowem okropny dzien:-(,a jak wam mija dzionek??
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry