reklama

Codzienne rozmowy Samotnych rodziców

reklama
mamuska naprawde niezle z tym imeiniem...
ja mialam wybrane imei tylko dla dziewczynki, chociaz wcale nei wiedzialam ze to bedzie dziewczynka...
jakby byl chlopiec tocos bym wymyslila:)

a oliwka spi, dzis posiedzialysmy troche na dworze, w piaskownicy i mala zadowolona
 
MamoJulci :-D:-D:-D, dobrze, że mu tego Łazarz nie zostawili :-D.

My imię właściwie mieliśmy od początku, ale ja jakoś przez wiele lat myślałam, że tak będzie miał mój synek na imię, a potem chciałam inaczej, ale w 7miesiącu mi się przyśniło, że jadę z synkiem autobusem i tak się do niego zwróciłam w tym śnie i tak już zostało.

A imię Bruno mi się bardzo podoba, szczególnie, że na kwietniu 2005 jest chłopczyk, dokładne przeciwieństwo mojego Krystiana, spokojny, wygadany intelektualista. Marzy mi się takie dziecko dla równowagi w rodzinie :-D:-D:-D.
 
K: Mamuś musis kupić sobie dzidzię. Ja bede ją bawił.
Ja: to musisz porozmawiać z tatą też
K: to ja powiem tacie jak lócimy do domu
Ja: a potrzebna nam taka dzidzia, śpi, dużo płacze...
K: to nic ja bede bawił
Ja: ale będziesz musiał się podzielić swoimi zabawkami z dzidzią
K: to ja podziele sie babawkami
Ja: ale w mamy i taty łóżku już nie ma miejsca jak śpimy z Tobą, musiałbyś spać w swoim łóżeczku jakby była dzidzia.
K: to ja mam dobly pomysł. Kupimy sobie motol.
 
A mi trochę smutno, jutro ostatni urlopowy dzień, w poniedziałek do pracy :-(.
Przyzwyczaiłam się, że siedzę z Krystianem w domku. Dobrze nam we dwójkę bardzo.
A w sobotę m. zabierze Krystiana do dziadków na trochę, jeszcze nigdy odkąd zaszłam w ciążę nie zostawałam sama w domu :sorry2:.
Przeżywam to, ale przygotowuję Krystiana, na razie bardzo się cieszy na ten wyjazd. Dla niego to kolejne dni na wsi, lepiej, niż miałby się kisić w mieście jak może wyjechać.
 
Dobry wieczór...wiecie z tego Łazarza śmiejemy się do dzisiaj,a jak Krzychowi chcemy dogryżc to wystarczy powiedzie hasło Łazarz i jest ugotowany...Jągodą czytając ę twoją rozmowe z synkiem przypomniała mi ssię mała Martyna.Zawsze męczyła nas o dzidziusia .Któregoś dnia przychodzi do mnie i mówi mamo już wiem co chce na dzień dziecka- dzidziusia.Mówie do niej nie ma sprawy będzie dzidziuś ale pamiętaj musisz dzieli się z nim zabawkami ..na to ona to ja nie chce dzidziusia kup mi psa.
 
reklama
dobre z tym Łazarzem:-D

ja jakby zawali rodzice z kalendarza
bylabym Danuta lub Arleta
wole Agnieszka choc jak chodzilam do kl 1-2
tolacznie z pania wychowawczynia byl nas chyba 6
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry