reklama

Codzienne rozmowy Samotnych rodziców

reklama
Cześc i czołem,kałuża pod stołem. :angry: :baffled:

Tzn. nie tak dosłownie. :-p Ale tak ze mnie leci,że aż mi się zatęskniło za ciążowym brzuszkiem,bo wtedy przynajmniej nie ma się @. :sorry2: :-p :-D ;-)


Dori,ja też czekam na znaka! Aaaaa,Bruno wychodź!!! :-) :-p

Ssaweczka,przyznam się Ci tu otwarcie,że ja miałam identycznie pod koniec ciąży,więc wiem,co przeżywasz... :-( Też mnie to wszystko zaczynało ogromnie dołować... :-( Ale powiem Ci,że jak urodziłam Zuzię,to wszystko odwróciło się o 180stopni. :-D Całkowicie zapomniałam o tym,że potrzebny jest ojciec,aby dziecko pojawiło się w brzuszku Mamusi. :-D :-p ;-)
Wiadomo,że nie o takim życiu marzyłyśmy... Ale,niestety,nic na to nie poradzimy,że się wszystko tak ułożyło,a nie inaczej... :-( :zawstydzona/y:


No i ślicznie Wam dziękuję,Kochane,za cudowne życzonka i słodziusie buziaki dla Mojej Córeczki. :-D Jak tylko wstanie,to od razu Jej przekażę. :-D :tak: :tak: :tak: :-D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry