reklama

Codzienne rozmowy Samotnych rodziców

jagoda myslalam o tym ale mala sie nie dostala do przedszkola na ten rok, u nas przedszkola mozna wyliczyc na palcach jednej reki a dzieci mnustwo.
moze za rok sie uda:))
poki co jeszcze rok siedze w domu.
do tego moj vrat dzis wypalil z super pomyslem,zebym od pazdzierniak zajela sie jego dzieckeim bo bratowa chce isc do pracy...
ale jakos mi sie to nie widzi...
 
reklama
Ollka to może za rok się uda z przedszkolem, mała będzie rocznikiem już 3 latkiem, to właściwie nie będą mogli Ci odmówić, wtedy będziesz mogła zastosować metodę Tosi, bo teraz wiadomo 2005 ma pierwszeństwo. Ja tak miałam w tamtym roku, nie przyjmowali rok młodszych i koniec.
Teraz widziałam, że też nie przyjeli, trochę dzieci się z 2006 starało i nikogo nie przyjęli.
 
jagoda nad kierunkeim to sie ciagle zastanawiam,ale obstawiam resocjalizacje albo zarzadzanie.
ale chyab padnei na zarzadzanie:)

a co do przedszkoal to musze poczekac,znalazlam niedaleko swietlice gdzie mozna zosatwic dziecko(zastepstwo w ramach przedszkola) ale licza sobieza godzine 7 zl, troche za duzo jak dla mnie
 
To jest bardzo dużo, za tyle to ja jestem w stanie znaleźć nianię pod Warszawą.

Nas prywatne przedszkole kosztuje 8zł za godzinę, ale jak zostawia się na cały miesiąc to wtedy płaci się 750zł, to też dużo, ale znacznie mniej za godzinę wychodzi, no i jak się nie jest to zwracają stawkę żywieniową.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry