reklama

Codzienne rozmowy Samotnych rodziców

Wiesz mi też się wydawało,że rodzice po rozstaniu powinni zostac przyjaciółmi- chociażby ze względu na dzieci-ale w moim przypadku zostaliśmy wrogami.Troche to przykre no ale nie zawsze jest tak jak byśmy sobie tego życzyli
 
reklama
na przyjazn nie licze, moj eks mi kiedys powiedzial, ze jego byle nie chca z nim utrzymywac zadnych kontaktow, nie mowiac juz o przejazni... moglo mi to dac do myslenia. ja na widok moich ex na drugą strone ulicy nie przechodze.
jeszcze wczoraj trzepalo mna na jego widok, dzisiaj do poludnia sie zastanawialam co kreci, jaka przykra niespodzianke mi szykuje... ale w ten sposob moge sie nakrecac w nieskonczonosc... fakt, nie ufam mu juz i bede bardzo ostrozna, ale niedlugo sie urodzi nasze dziecko, nie moje, nie jego, nasze i jesli nie sprobuje sie z nim dogadac, to zrobie dziecku krzywde. a jesli sprobuje i sie okarze, ze to niemozliwe, to przynajmniej nie bede miala do siebie pretensji, ze nie probowalam. i synek tez nie bedzie mial.
jestem naiwna? moze
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry