reklama

Codzienne rozmowy Samotnych rodziców

reklama
Tez mysle ze warto:tak:moja mama ciagle mi to powtarza, ze mam sie nie zalamywac, ze damy rade i ze faceta wcale nie musze miec zeby dziecko wychowac, ze to najmniejszy problem i ze to ona jest moim mezem:-Dkochana jest:tak:
jasne ze wychowasz dziecko bez faceta:tak:
i naprawde super ze amsz takie wsparcie w mamie, wiesz to w tym czasie jest najwazneijsze, ta swiadomosc ze mozesz na kogos liczyc ze rodzina jest z toba!!
wiem cos o tym, bo mi bardzo po rozsatniu z ojcem amlej pomogli rodzice, mieszkam ui nich do tej pory i jest fajnie:)
 
dacie na 100 %

jesteś młoda , masz całe życie przed sobą
znajdziesz jeszcze miłość
kogoś kto pokocha i Ciebie i Rafałka
:tak::tak::tak:
a może będzie to nawet twój były narzeczony , nic nie wiadomo , życie lubi nas zaskakiwać :tak:

Swieta prawda :-)...
Bedzie dobrze napewno :-)...

A wsparcie w mamie to naprawde bardzo duzo :-)...
Moja siedziala ze mna w domu ponad 2 tygodnie po porodzie i mnie pilnowala zebym cos sobie nie zrobila...
M niby tez siedzial ze mna, ale po pewnym czasie zaczal mnie obwiniac ze choroba malego to moja wina bo sie "szlajalam" cale dnie na spacerach zamiast w somu siedziec :-/... po 2 tyg od porodu sie wyprowadzil od nas ;-)
Praktycznie to od tamtej chwili jestem sama... Ciagnelismy ta farse jeszcze prawie 1,5 roku :-/... I sie skonczylo jak skonczylo :sorry2:
 
Cara no i na szczescie sie skonczylo:tak:
jak powiedzialam M ze ja wcale nie musze byc z nim to zaniemowil. oni chyba mysla ze jak zrobia nam dziecko to jestesmy od nich uzaleznione...
moja mama musi pracowac i nie moglaby do mnie na dlugo przyjechac po porodzie wiec wzielam dziekanke i jade do niej na jakies pol roku, moze dluzej. ona chyba sie bardziej doczekac Rafalka nie moze niz ja:-p:tak:zartuje oczywiscie.
przed ciaza chorowalam na depresje przez 2 lata po smierci taty i musialam leki odstawic ze wzgledu na ciaze i mama teraz tez bardzo sie o mnie bi, zeby to nie wrocilo i rzeczywiscie u niej mysle ze bedzie mi najlepiej:tak:
 
Cara no i na szczescie sie skonczylo:tak:
jak powiedzialam M ze ja wcale nie musze byc z nim to zaniemowil. oni chyba mysla ze jak zrobia nam dziecko to jestesmy od nich uzaleznione...
moja mama musi pracowac i nie moglaby do mnie na dlugo przyjechac po porodzie wiec wzielam dziekanke i jade do niej na jakies pol roku, moze dluzej. ona chyba sie bardziej doczekac Rafalka nie moze niz ja:-p:tak:zartuje oczywiscie.
przed ciaza chorowalam na depresje przez 2 lata po smierci taty i musialam leki odstawic ze wzgledu na ciaze i mama teraz tez bardzo sie o mnie bi, zeby to nie wrocilo i rzeczywiscie u niej mysle ze bedzie mi najlepiej:tak:
oj, tak u mamy napewno bedzie ci anjlepeij.
a nie myslalas zeby sie pozneij przeneisc an studia gdzies blizej mamy?? jest taka mozliwosc?
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry