reklama

Codzienne rozmowy Samotnych rodziców

nie dam sie... ajak cos bedzie nie tak jak chce to bede sie odwolywac
zreszta odkad skladal pozew minelo troche czasu i jego sytuacja sie bardzo zmienila, oczywiscie ta finansowa ( tylko ta mnie intertesuje)
 
reklama
dziewczyny Zosia mi sie rozchorowała... nie mam za bardzo czasu na nic... jeszcze doszedł mi problem tego ze jak ona płacze bo cos konkretnego sie stanie np upadnie i uderzy sie to zaczyna sie taić,niewiem czy dobrze to napisałam ale mała nie moze złapac oddechu i jest zaraz cala sina i oczy na wierzchu. juz 3 razy mi tak zrobila. za pierwszym razem to az mi serce stanelo i szybko nie wiedzialam co zrobic,zaczełam ja klepac(to mało powiedziane) po dupce i troszke nia potrzasłam to załapała powietrze,ale niewiem czy M by zjarzył co z nia zrobic. z tym chyba trzeba isc do doktora bo tak nie moze byc... ona z reguły nie placze,jest grzeczna,ale jak juz cos naprawde sie jej stanie to wlasnie tak robi:szok:

gdy dziecko podczas płaczu się zachodzi należy dmuchnąć mu w twarz
lub trzymając za plecy przechylić głową w dół i spowrotem do góry
wtedy dzieci łapią powietrze :tak:i jest oki u mojgo brata zawsze działało

OLA będę trzymać kciuki :tak:

HANA a to Ty nie podzielisz się troche swoim szczęściem z nami ?:confused:
czy coś się porypało znów ?:dry:

PHANTAS miłych snów na nowym .łożu :-p
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry