reklama

Codzienne rozmowy Samotnych rodziców

moje mieszkanie wynajelismy, bo utrzymywanie dwoch bylo bez sensu. taka decyzje podjelismy razem, u niego mieszkamy, moje wynajmujemy... no ale do czasu, bo sie wszystko wysypalo. a ja wciaz jestem zobowiazana umowa
 
reklama
moje mieszkanie wynajelismy, bo utrzymywanie dwoch bylo bez sensu. taka decyzje podjelismy razem, u niego mieszkamy, moje wynajmujemy... no ale do czasu, bo sie wszystko wysypalo. a ja wciaz jestem zobowiazana umowa
dlugo cie trzyma umowa??
nie da sie wypowiedziec wczesniej wynajmu??
bo jak sie urodzi Fafelek to bedziesz dalej pomieszkiwala u siory na kanapie?
nie mozesz sie przyenisc na ten czas jak sie nie da rozwiazac wczesniej umowy do rodzicow?na jakis niedlugi czas
 
bede wiedziec na poczatek lipca kiedy moje mieszkanie sie zwolni. ale glupio mi strasznie, bo wynajelam je mlodej parze, tez w ciazy, tez niedlugo rodza... ciezka sprawa
z exem sie umowilismy tak, ze moge mieszkac u niego poki nie zwolni sie moje mieszkanie...
z rodzicami trudna sprawa...
zobaczymy jak to bedzie.
 
no to faktycznie to wszystko troche jest popieprzone..
ale skoro mieszkanie twoje,to nie masz sie nad czym zastanawiac, musisz wypowiedziec umowe,wiem ze to bedzie trudne bo ona tez w ciaży,ale twoje dobro jest najwazniejsze, nie mozesz patrzec na to kategoriami bo ona tez bedzie miec dziecko, napewno cos sobie znajdą.. ona ma faceta nie jest sama z tym wszystkim,wiec napewno cie zrozumieją..
 
natka ty masz swieta racje... tylke, ze ja taka potluczona jestem, ze sie martwie innymi w pierwszej kolejnosci... egoizm i wyrachowanie to wcale nie sa zle cechy... czasem empatia jest duzo gorsza.
 
teraz najważniejsza jesteś ty i twoje dziecko!!!
nie patrz na innych.. czy tobą się ktoś przejmuje oprócz twoich najbliższych i znajomych???
chyba nie..
więc czas meblować mieszkanko i pokoik dla małego, niewiem w jakiej jesteś sytuacji materialnej i rozumiem ze pieniądze z wynajmu sie skończą,ale poradzisz sobie. musisz:tak:
 
mieszkania nie ma co meblowac, tylko zabrac moje "małżeńskie łoże" od exa. cala reszta albo w zabudowie, albo u siostry na strychu na przechowaniu. pod tym wzgledem nie jest zle...

o finansach boje sie mowic, bo jak tylko mowie o czyms dobrze, to sie rozpieprza. zrobie sie niedlugo przesądna :)

za tydzien bede cos wiecej wiedziec. pogadam z lokatorami, zrozumieja. a i dla nich chyba lepiej teraz czegos szukac niz pozniej, teraz jest wiecej mieszkan do wynajecia wolnych i w dobrej cenie niz w okolicach wrzesnia, kiedy studenci zaczynaja szukac...

a propos studentów, mama pisałas, ze twoj pierworodny na resocjalizacje do zg sie wybiera. fajnie, ze sie chlopak chce uczyc. ale moze niech jeszcze to przemysli. ten kierunek produkuje co roku nowe zastepy bezrobotnych specjalistow... moze ma jeszcze jakis inny kierunek na oku?
w kazdym razie, jak sie dostanie tu na uczelnie, to jakby co sie polecam, gdyby trzeba bylo jakos pomoc. w koncu to moje miasto i bede pod reka :)
 
oj dori na początku to chyba nie bedziesz tak "pod ręką".......
ja tez chciałam studiować w zielonej ale filologie polską... uwielbiam czytać ksiązki i wogóle pisać prace z polskiego. uwielbiam wszysko z tym związane i tak po cichu marzyłam że może kiedyś bede nauczycielką:-D
ale chyba już po moich planach.. po 1 brak kasy jak narazie na studia, po 2 najpierw jest Zosieńka i to ona jest najważniejsza..
 
reklama
natka, ale na studia nigdy nie jest za pozno!! ja sie jeszcze na jakies wybiore. najchetniej na logistyke, na inzynierskie, zaocznie... mam juz mgr, przydaloby sie jeszcze inz.
i bedzie komplet Można ***** Robić I Nieźle Żyć :)

ale to Fąfel musi sie najpierw troszke odhodować.


ooo, ocenzurowało mi słowo na G, efekt uboczny przemiany materii
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry