Czesc mamuski :-)
Niestety nie mam czasu do was zagladac zbyt regularnie

...
W pracy od 9 do 17... Przed 18 jestem w domu, zjem cos i maly mi juz zajmuje reszte czasu...
A jak usnie to juz jestem taka padnieta ze tylko klasc sie i spac...
Praca ciezka... kregoslup mi siada od ciaglego lazenia i stania na nogach, no o dzwiganiu nie wspomne :-(... Ale daje rade... Czekam tylko az szef wyremontuje dla mnie biuro i wszystko tam zmontuje i ruszam ze sprzedaza na allegro :-)
A ogolnie u mnie to jako tako... Exowi odbija zupelnie ostatnimi czasy :-/...
Znowu daje o sobie znac jego niezrownowazenie... Najpierw tona smsow ze mnie TAK BARDZo KOCHA, pozniej kilka z wyzwiskami od suk i z grozbami ze mi alimenty pojdzie zmniejszyc
No ale mam na niego haka - okazuje sie ze nie mial prawa przepisac sobie ulgi podatkowej na malego, bo z dzieckiem nie mieszka i nie bierze udzialu w jego wychowywaniu... Wiec wystarczy jeden tel do urzedu skarbowego z malym donosikiem...
Ogolnie to - maly troche pohorowal i caly czas juz smarczy, i z katarem wygrac nie mozemy. Ja troche tez smarcze caly czas ale idzie przezyc ;-)...