reklama

Codzienne rozmowy Samotnych rodziców

U mnie zaczyna poawiac sie pewien problem - maly jeszcze troche i nie bedzie sie miescil w lozeczku...

Nie wiem co robic, bo nic innego po za wymiarami tradycynjego lozeczka czyli 120 x 60 nie zmiescie sie u nas w pokoju...
Babcia sie nie zamieni... nie wiem co z tym fantem zrobic...
:-/
 
reklama
witam

Cara -Ollka ma rację - jak się drugie nie mieści to musicie spać na jednym - chyba i tak wyboru za dużego nie masz (zawsze możesz piętrowe kupić;-) ).

Olisia na chorą nie wygląda - energii to, to dziecko ma nie mało. Mnie za to rozkłada. Płuca mnie pobolewają i do tego w głowie mi się kręci. P. też się rozchorował - ale wczoraj Olina prosto w twarz mu kasłała więc nie ma się czemu dziwić.


 
U mnie zaczyna poawiac sie pewien problem - maly jeszcze troche i nie bedzie sie miescil w lozeczku...

Nie wiem co robic, bo nic innego po za wymiarami tradycynjego lozeczka czyli 120 x 60 nie zmiescie sie u nas w pokoju...
Babcia sie nie zamieni... nie wiem co z tym fantem zrobic...
:-/

to jaki on jest duży?
mój 3 latek w łóżeczku się mieści :tak:
mało które dzieci śpią całkiem wyprostowane :happy2:
myslę że na upartego spokojnie jeszcze z rok mógłby w nim pospać

a może taki kwadrat rozkłdany ? zajmuje mniej miejsca niz łóżeczko:confused:
 
No to widze,że też masz barometr w nogach tak jak ja.Ja niedawno wróciłam z domu rodziców.Razem z siostrą wynioslyśmy do kontenera PCK kolejną ture ciuchów po rodzicach.Roboty tam mamy mase ale jakoś pomału sprzątamy.Po każdej wizycie tam mam w sobie jakąś taką pustke i nic mi się już nie chce...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry