A do nas doszła karteczka od Oleńki i Basi- dziękujemy bardzo!
Stokrotki, będziemy czekać z cichą nadzieją, że może i nas Zosieńka kiedyś wylosuje :-)
I muszę się poskarżyć na męża :-( wczoraj przyjechał po mnie do pracy, więc myślę sobie- pewnie coś nabroił. No i oczywiście miałam rację. Dałam mu karteczki do wysłania w czwartek, a on włożył je do teczki i zapomniał! Wczoraj podpisywał umowy z pracownikami, więc otworzył teczkę i dopiero je znalazł i wysłał. Dobrze, że chociaż nie zgubił, bo bym chyba mu coś zrobiła!