ja źle nie zarabiam ale jak wróciłam na pół etatu to niestety brałam głodowe pensje do tego ja mam podstawę + prowizje a jak wiadomo żyje się głównie z prowizji wiec jak wróciłam to trochę czasu mi zajęło rozkrecenie wszytksiego na nowo. A rachunki trzeba płacić i jakos żyć. Ponadto bardzo dużo mnie kosztują kosmetyki dla małe (100 zł w miesiacu) - leki i oczywiście lekarze (jakieć 200-300 zł miesięcznie) a do pracy też nie moge isć w dresie - w końcu klient patrzy jak wygladasz... i tak mam teraz garderobą ograniczona do minimum....Dobrze ze jestem na diecie to chociaż na żarciu oszczedzę 




