Obieram warzywka (dalam juz ziemniaczka, marchewke, pietruszke, pora, a nawet ostatnio kawaleczek selera), kroje na mniejsze kawalki i gotuje.
Potem wrzucam do miksera (takiego wysokiego do robienia koktaili) i miksuje az sie zrobi idealna papka (wychodzi jak ze sloiczka :-) ). Aha, no tez dodaje jeszcze troszeczke masla i czasem wody (tej z gotowania warzyw, bo sa w niej wygotowane witaminki). Mozna tez dodac soku jablkowego, zeby dowitaminizowac obiadek.
Jak dodaje miesko, to gotuje oddzielnie kawalek piersi i potem dorzucam do miksowania. Robi sie super papkowate. Nie wolno gotowac razem z warzywami, bo podobno rosol silnie uczula.
Deserki tak samo rozdrabniam w tym mikserze. Super wychodza banany, sliwki, jabluszka z marcherwka lub same. Musze jeszcze sprobowac brzoskwinie albo morele. Mieszam co sie da, a malutka wcina wszystko rowno.
A wiecie co zauwazylam. Odkad zaczelam malej dawac kaszke na noc - zaczela szajbowac w nocy. Jak wrocilismy do Enfamilu i zero kaszki - od razu normalnie spi. Wczoraj dalam jej kaszke rano i przez caly dzien byla niespokojna. Nie wiem o co chodzi, ale wiecej Ala kaszki nie dostanie!!!