reklama

Cos innego niz mleczko...

Maxin może idz do lekarza po jakąś maść, żeby tak nie swędzialo ? Właśnie się zastanawiam czy można podawać wapno albo coś odczulającego :baffled: . Jogurtów faktyczynie lepiej nie podawaj, moja jest już po jogurtach i na szczęście żadnej reakcji alergicznej nie było
 
reklama
wydaje mi sie ze ona tez by nie miala tyko przez glupote podalm jej truskawkowy,teraz sie w glowe pukam,ze nie zauwazylam:wściekła/y:
chyba tak zrobie i moze jutro pojde jak bede mieli wolny termin,bo tutaj to jest roznie
 
oglądałm dziś telewizję i móiwli o tym Bebilonie. Na poczatku się przestraszyłam ale potem sobie pomyśłąm tak - tro dzieco miało 16 miesiecy. Podejrzewam ze je nie tylko Bebilon. I skad ta laska wie że t biegunka po Bebilonie??? To się składu i ładu jednak nie trzyma,.
 
dokładnie głuszku, może dziecko zjadło "coś z podłogi" a matka że bebilon - przecież chyba nie można sprawdzić po czym jest biegunka...
 
to nie jest tak do końca jak wam się zdaje.
Co za problem zrobić badanie bakteriologiczne? pierwsze badania czy coś narosło na płytce czy nie widać już po 24 ( a nawet 12 h) godzinach. Nie jestem pewna jak z żywności - ale tak jest w badaniu wody. Gdy dziecko trafia do szpitala z podejrzeniem zatrucia - wykonuje sie badania i może po badaniu okazało się, iż ten bebilon miał szkodliwe bakterie.

Ja niestety mam 2 opakowania z tej seri :-(
 
Qrde niezła akcja:-( A moze ona je zle przechowywała albo jakies stare dała? A własnie mam pytanie dot. zupek, obiadkow. Jak robie mleko, kaszke to jak nie zje to wylewam ale zdazyło mi sie podac za jakies 2 h niedojedzoną zupke. Jak myslicie czy b. zle? Jak czasem jest marudny i zje pare łyzek i beee a potem sie budzi i nagle zjada całosc...no to ja tego nie przewidze a szkoda mi wywalic jak jest sporo przygotowane wiec wstawiłam do lodowki i potem odgrzałam i zjadł...niby na opakowaniu jest napisane ze tak nie mozna przechowywac resztek ale nie jest napisane ile czasu...czy przez 2, 3 h w lodowce mnozą sie juz bakterie?
 
wydaje mi się że nie - ja czasem nawet mleczko podaje do 2 godizn jak nie wypije od razu :)Ale Gosiek badając dziecko i znajdujac szkodliwe bakterie skąd będą wiedziec ze pochodzą od Beblionu. Chyba ze zbadają sam Bebilon - tylko skąd niby laska wpadła na to ze to Bebilon????? To mnie ciekawi - bo nie sądzę zeby zawiozą do badania całą żywność jaka zjadlo dziecko w danym dniu???
 
reklama
ja też tak czasami podaję mleczko na spacerku - i wtedy leży w termosie przez 2 godziny z bakteriami. :tak:
Natomiast słoiczki - MIrek zjada tylko poł większego słoiczka na dzień - a więc od razu przekładam to pól do innego pojemniczka
głuszek - całkiem możliwe, ze zawiozła - to nie żaden problem - nikt tego nie wie - bo już tego nie podali, ale nie sądzę, zęby robili taką aferę bez jakichkolwiek nawet minimalnych dowodów. W końcu jak by niesłusznie podejrzała to nawet za straty materialne firmy czekałaby ją rozprawa.
Ja nie mówię, ze bebilon jest zły - tylko może akurat ta partia była feralna - lub opakowanie - przecież mogli źle odkazić sprzęt do wyrobu.
KIedyś też słyszałam o przypadkach, że w jedzonkach słoiczkowych było np. pokruszone szkło - co nie znaczy, że jedzonko jest złe ( sama MIrka tylko takim karmię) - tylko to, ze widoczne w danej partii jedzenia coś było nie tak - i wtedy logiczne jest wycofanie danej serii.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry