reklama

Cos innego niz mleczko...

Podobno było dużo więcej zgłoszeń w sprawie tego bebilonu, takż to diagnoza postawiona jest nie tylko na jednej osobie- niestety. Ale nie ma co panikować.
Jeżeli chodzi o słoiczki to były bobovita, i szkło się kruszyło z samej nakrętki podczas otwierania. Lekarze twierdzili, że bardzo śladowe ilości i nie mogą zaszkodzić dziecku, jednak w Dani, Angli i gdzieś tam jeszcze wycofali ze sprzedaży. Oczywiście Polskie normy dopuszczały takie cóś do sprzedaży. Mam nadzieję że już tego nie ma, bo skoro musieli wymienić w innych krajach to musieli zmienić technologię i na Polskę nie idą już te wadliwe. :eek:
 
reklama
Nie no napewno nie sprzedaja dalej ze szkłem...qrde! Co tam troche krzemu dziecku nie zaszkodzi :baffled:;-)
Jesli chodzi o te słoiki to moj zjada z regoły 130-150 czyli taki cały słoiczek mniejszy ale czasem cos go najdzie jak juz ma nagrzane i po paru łyzkach marudzi, z rególy jak go akutar najdzie na drzemke a on jest w tym raczej mało przewidywalny i chodziło mi własnie o te juz podgrzane resztki...bo nie wiem czy w koncu dobrze to objasniłam hehe...:zawstydzona/y:
A co do owocow to ja daje miedzy posiłkami poł słoiczka a soczek własnie stosuje wymiennie z deserkiem...a wy jak...?
 
Angie ja na szczęście nie mam takiego problemu bo zazwyczaj zje wszystko :) a jak nie jestem pewna podgrzewam tylko część w podgrzewaczu a jak brakuje to dorzucam resztę i wszystko je "świeżo" ugotowane. Ja na twoim miejscu podawałabym drugi raz podgrzane, jak mu nic nie ma ... albo takie ciepłe daj do termosa (cały słoiczek) . Ja tak robię jak młoda nie chce mleka, bo zrobi a ta be, a za pół godziny chce :dry: . Tak więc nalewam ciepłą wodę do termosu i wrzucam tam butelkę z cieplym mlekiem. W ciągu godziny ją podaję i tak mam pietra czy jej nie szkodzę. Ale skoro nie nie biegunki to może wszytko ok ?
 
a ja dzisiaj zrobiłam MIrkowi - budyń na mleczku - bebilon pepti + mąka ziemniaczana + zółtko + owocka - zjadł ponad 180 ml - az połykał - szok.
Jutro tez mu coś zrobię fajnego.
 
Czytałam ostatnio, że półrocznemu dziecku można dać dziennie maksymalnie 50ml soczku (oprócz tego można oczywiście coś innego - wodę lub herbatkę). Podobno dopiero roczne dziecko może wypić na raz chyba 125ml :confused:


Dałam dzisiaj Ani samą wodę - wypiła 20 ml, bo więcej nie chciała, a jak jej zrobiłam herbatkę to piła dalej :baffled: Spryciara.
 
Mandaryna moja wypijała juz 200ml soku marchewkowego(sama przecieram) juz na początku 3 m-ca teraz tez jej tyle szykuje ale ok 50ml zostawia i wypija jednorazowo.I z zalecenia pediatry i pod jego kontrolą powiedziała ze skoro wypija to widocznie potrzebuje a jak jej po tym nic nie dolega to nie ma zadnych przeciwwskazan.
 
Moja potrafi naraz wypic 200 -250 ml....pamietam jak miala 2 miesiace i miala ta biegunke to wypijala 400 ml herbatki dziennie....

Gosiek fajnie ze napisalas bo ja niewiedzialam jak sie budyn robi hihi:)
 
reklama
Ja też trzymam mleko w podgrzewaczu do 2 godzin, żeby trzymało stałą ciepłą temperaturę, jak jej zrobię, a ta małpeczka ma jakiegoś focha i nie chce, marudzi, a wiem, że za jakiś czas zje wszystko.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry