reklama

Coś oprócz mleczka?? Mniam...

No ja uważam, że faktycznie, te granulowane też o kant tyłka potłuc, bo dużo cukru zawierają, ale jednak kofeina dla tak małego dziecka to przegięcie. Wodę niech piją, jak zwierzęta ;-D
 
reklama
masz racje Agnie, ale on juz konczy 8 miesiecy zacznie 9 wiec juz nie jest niemowlakiem i pije co 2 dzien, i nie robie mu zamego czaju tylko nasza herbate jeszce rozcienczam wiec ma bardziej smak cytryny i kolor niz herbaty.
 
Ostatnia edycja:
Niemowlę jest do roku podobno :-)
A niech każdy robi jak chce, ja tylko chciałam powiedzieć, że nie dałabym zwykłej herbaty takiemu małemu szkrabowi.
Młoda mi padła przy kolacji, z kąpieli i mycia ząbków nici. :-)
 
Herbaty tez bym nie dala,a moj ma prawie 11 miesiecy. Woda jest najlepsza.

Mam szczescie ze Thomas zajada sie tym co gotuje. Troche sie balam ze po sloiczkach nie bedzie chcial.
 
Tak sobie czytam co piszecie tu kobietki. Powiem tylko tyle, że moja córcia degustuje wszystko co znajduje się na naszych talerzach. (oczywiście to nie sa duże ilości) Mleko modyfikowane i zupki gerbara są podstawą jej żywienia. Zastanawiam sie tylko nad faktem, że kiedyś dzieci chowały się na mleku krowim czy kozim, piły zwykłe herbatki (bo herbatek hipp kiedys nie było) i wyrosły na zdrowych, silnych ludzi.
A propo cukru, nie dajecie swoim pociechom np polizać trochę czekoladki typu kinderki??
 
Kiedyś mleko krowie było zdrowsze, bo było mniej zanieczyszczone niż teraz :-) Dzieci jadły i piły różne rzeczy, bo nie było wówczas innej możliwości, a i wiedza na ten temat była mniejsza niż teraz. Ja nie daję cukru W OGÓLE. Nawet mi do głowy nie przyszło, żeby dawać nawet polizać. A co do zdrowych i silnych ludzi, bym się wstrzymała z takimi pochopnymi ocenami, zważ ile dorosłych teraz choruje na poważne schorzenia układu pokarmowego i nie tylko ;-) Czym skorupka za młodu...
 
Ostatnia edycja:
Ja daję małej kompot z jabłek, bez cukru i wodę. Mamy swój sad i je naprawdę dużo jabłek. Polubiła je:-D Czasami dostaje herbatkę malinową Hippa. Poza tym je już bardzo dużo, lubi kluseczki na parze, kopytka w wersji baz przypraw, jajka, rosołek z przyprawiony lubczykiem, porem, i selerem, uwielbia ziemniaczki z masełkiem tylko nie mogę do nich nic dopadać więcej, bo nie zje.
Dawałyście już wędlinkę, taką dobrą gatunkowo???
No a co do czekolady to już jadła, bo moja ciotka jej dała:wściekła/y:. Tłumaczyła się tym, że je wnusiu jadł w wieku 7 miesięcy, ale teraz ma 2 lata i tylko czekoladę by jadł.
 
reklama
No właśnie, jak się dziecko nauczy jedzenia słodkiego (bo to MY je tego uczymy), to potem nic innego nie je, i stąd właśnie częste infekcje, popsute zęby... ;-) Żyć nie umierać :-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry