Ja miałam podobną sytuację - jestem nauczycielem w przedszkolu, we wrześniu zmieniłam miejsce pracy, w grudniu dowiedziałam się, że jestem w ciąży, też nie mam przeciwciał CMV.
Od 8 tygodnia ciąży jestem na zwolnieniu - lekarz prowadząca na informację o tym, gdzie pracuję, sama powiedziała wprost: "Niech pani idzie na zwolnienie".
W pracy żadnych nieprzyjemności nie miałam, dyrektorka wiedziała, że starałam się o dziecko bardzo długi czas i rozumiała moje obawy. Nigdy bym sobie nie wybaczyła gdyby coś się stało przez to, że złapałam coś w pracy.