reklama

Czas dla mamy

no ta słucham, słucham tylko, ze mi dość średnio w tych upiętych włosach a wolałabym wyglądac dobrze :tak:

:-) w sumie najważniejsze, żebyś podobała się sama sobie :tak:
a ja nie poszłam na ten bankiet:-( nie wybrałam się po prostu.. :-( a jeszcze synio ma infekcję, teraz się martwię, czy zdążył Gaję zarazić :no:
 
reklama
ja zaczęłam (!) ćwiczyć tydzień przed świętami - po 60 spięć. Wytrzymałam 2 dni :zawstydzona/y::zawstydzona/y: i dopiero dzisiaj jak przeczytalam to co napisała katrenki przypomnialam sobie, ze miałam ćwiczyć :zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y:

A zapomniałam napisać, ze wreszcie udalo mi sie wybrać do fryzjera mimo, ze mój mąż był przez caly przedświąteczny tydzień nie wracal do domu. Nie było to łatwe z 2 dzieci, ale się powiodło. Najpierw starszak zstał ostrzyzony, a potem siedział w wózku i oglądał jakąs badziewną telenowelę razem z klientkami, a jak ja usiadłam na fotelu to młodszemu się znudziło leżenie w wózku i zaczął marudzić dośc intensywnie, całe szczęście jakaś uprzejma kobieta co czekała aż jej farba "chwyci" podyźdała go trochę. Mimo to strzyżenie było expres - bez mycia i układania ale wyszlo nawet, nawet...choć bez rwelacji
 
ja zaczęłam (!) ćwiczyć tydzień przed świętami - po 60 spięć. Wytrzymałam 2 dni :zawstydzona/y::zawstydzona/y: i dopiero dzisiaj jak przeczytalam to co napisała katrenki przypomnialam sobie, ze miałam ćwiczyć :zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y:

A zapomniałam napisać, ze wreszcie udalo mi sie wybrać do fryzjera mimo, ze mój mąż był przez caly przedświąteczny tydzień nie wracal do domu. Nie było to łatwe z 2 dzieci, ale się powiodło. Najpierw starszak zstał ostrzyzony, a potem siedział w wózku i oglądał jakąs badziewną telenowelę razem z klientkami, a jak ja usiadłam na fotelu to młodszemu się znudziło leżenie w wózku i zaczął marudzić dośc intensywnie, całe szczęście jakaś uprzejma kobieta co czekała aż jej farba "chwyci" podyźdała go trochę. Mimo to strzyżenie było expres - bez mycia i układania ale wyszlo nawet, nawet...choć bez rwelacji
tez by mi sie fryzjer przydam, bo wygladam jak ''idz stad'':sorry2: ale teraz nie ma za bardzo funduszy bo mi by sie tak chcialao na wypasie z farbowaniem...trudno...czekam na przyplyw gotowki az mi zaczna rodzinne w koncu wyplacac to sobie fundne:-p
 
tez by mi sie fryzjer przydam, bo wygladam jak ''idz stad'':sorry2: ale teraz nie ma za bardzo funduszy bo mi by sie tak chcialao na wypasie z farbowaniem...trudno...czekam na przyplyw gotowki az mi zaczna rodzinne w koncu wyplacac to sobie fundne:-p
u mnie też brak funduszy na takie ekkscesy ale nie szkodzi, bo i tak czasu by nie starczyło ;-)a tym sposobem za strzyżenie 2-latka i moje bez mycia i układania zapłaciłam całe 26 złotych :-)
choc przyznam troche obciach wpaść jak po ogień do salonu na umówioną godzinę i krzyczeć "bez mycia, bez układania byle szybciej" :-):-) dobrze, ze fryzjerki mnie znają i mojego Kubę ;-)to wiedza juz o co chodzi ;-) chociaż jak był sam Kuba to chociaz jeszcze z myciem prosiłam, teraz już nawet z tego musiałam zrezygnować. Przy trzecim będę chodziła popatrzeć przez chwilę w lustro :-D:-D
 
...jak był sam Kuba to chociaz jeszcze z myciem prosiłam, teraz już nawet z tego musiałam zrezygnować. Przy trzecim będę chodziła popatrzeć przez chwilę w lustro :-D:-D
kilolek
A co będzie przy czwartym...?
W domu będziesz sie ciachać...? ;-):-D

Ja obrałam metodę zcinania krócej niż zazwyczaj --> tzn że moge zamiast co 1,5 m-ca chodzić co 3m-ce. Oczywiście to nie to samo ale daje rade, a farba zakupiona czeka w łazience już od 2tyg bo nie moge jakoś się zebrać...:sorry2:
 
u mnie też brak funduszy na takie ekkscesy ale nie szkodzi, bo i tak czasu by nie starczyło ;-)a tym sposobem za strzyżenie 2-latka i moje bez mycia i układania zapłaciłam całe 26 złotych :-)
choc przyznam troche obciach wpaść jak po ogień do salonu na umówioną godzinę i krzyczeć "bez mycia, bez układania byle szybciej" :-):-) dobrze, ze fryzjerki mnie znają i mojego Kubę ;-)to wiedza juz o co chodzi ;-) chociaż jak był sam Kuba to chociaz jeszcze z myciem prosiłam, teraz już nawet z tego musiałam zrezygnować. Przy trzecim będę chodziła popatrzeć przez chwilę w lustro :-D:-D

:-D
Moj A sie wczoraj zaoferowal, ze pojezdzi z mala przed salonem jak bede u fryzjera :sorry2: tylko co mi z tego jak przed sylwkiem do mojego za chiny sie nie dostane :-( A do przypadkowego nie pojde, bo raz bylam i nie dosc ze babka walila mi nozyczkami i grzebieniem po glowie to jeszcze za rowne podciecie wlosow Julki skasowala 30 zl - tyle samo co za wycieniowanie mi calej glowy :baffled: Od razu pozalowalam, ze sama nie podcielam jej wlosow - efekt taki sam, a za darmo :sorry2: W moim salonie za podciecie malej wlosow i zrobienie francuza(a jest co plesc ;-)) zaplacilam 15 zl :sorry2:
 
reklama
Ja nie chodze, ale ogolnie rzadko chodze :sorry2:

Za to czytalam wczoraj, ze nie ma dowodow na to ze solarium szkodzi i ze mozna chodzic, ale niezbyt czesto, za bardzo z tym po prostu nie szalec. I piersi posmarowac porzadna warstwa kremu ochronnego, bo sa bardzo wrazliwe jak sie karmi piersia.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry