reklama

Czas dla mamy

tak jakoś zainteresowałam sie powieścią koleżanki Passingby <ta która tak ślicznie próbuje wypowiadać sie w naszym ojczystym języku> ze zaczęłam czytać recenzje czy warto zagłębić sie w treść .... i oto co znalazłam ....
"(...) Do tego w książce roi się od błędów ortograficznych – na s. 108 czytamy na przykład: „[...] a to mi się niepodoba” (sic!), a na s. 160: „[...] nie było by (sic!) dziś Wiktorii”. (...)"

no i to chyba parodia żeby w POWIEŚĆ błędy robić ... a nam sie wytyka na forum ... nam prostym ludziom bez powieści na koncie ...

Widzę Kiloku - Nauczycielko że odrobiłaś prace domową i zapoznałaś się z jedyną negatywną recenzją :) cieszę się. Chcę Ci jedynie uświadomić że pomiędzy autorem/autorką ksiązki a drukarnią jest jeszcze korekta i redakcja :). Błędy wytknięte przez krytyczkę zostały popełnione na poziomie zecerskim - za co wydawnictwo serdecznie przeprasza.

Jeśli chcesz się dowiedzieć więcej o procesie wydawania książek zapewne redakcja i wydawnictwo odpowiedzą na Twoje wszelkie pytania :)
Pa
 
reklama
haha, to byla kasiula a nie kilolek! mamy problemy z czytaniem? rodzice nie pokazywali literek od kolyski?

UPS :) Kilolek przepraszam :) oczywiście Kasiula nie Kilolek i... nie wiem czy ty też jestes nauczycielka? pewnie nie... reedytuję zatem...

Widzę Kasiiula że odrobiłaś prace domową i zapoznałaś się z jedyną negatywną recenzją :) cieszę się. Chcę Ci jedynie uświadomić że pomiędzy autorem/autorką ksiązki a drukarnią jest jeszcze korekta i redakcja :). Błędy wytknięte przez krytyczkę zostały popełnione na poziomie zecerskim - za co wydawnictwo serdecznie przeprasza.

Jeśli chcesz się dowiedzieć więcej o procesie wydawania książek zapewne redakcja i wydawnictwo odpowiedzą na Twoje wszelkie pytania :)
Pa
 
tak jakoś zainteresowałam sie powieścią koleżanki Passingby <ta która tak ślicznie próbuje wypowiadać sie w naszym ojczystym języku> ze zaczęłam czytać recenzje czy warto zagłębić sie w treść .... i oto co znalazłam ....
"(...) Do tego w książce roi się od błędów ortograficznych – na s. 108 czytamy na przykład: „[...] a to mi się niepodoba” (sic!), a na s. 160: „[...] nie było by (sic!) dziś Wiktorii”. (...)"

no i to chyba parodia żeby w POWIEŚĆ błędy robić ... a nam sie wytyka na forum ... nam prostym ludziom bez powieści na koncie ...

haha, to byla kasiula a nie kilolek! mamy problemy z czytaniem? rodzice nie pokazywali literek od kolyski?
:-D:-D:-D widzę że i tu wesoło:tak:;-)
 
Chyba na ww wzajemne złośliwości trzeba założyć osobny dział. Szkoda nerwów mamusie , naprawdę ...
Kasiula a powiedz ile zajmuje zrobieni takiej metryczki? pytam z ciekawości :)
 
Chyba na ww wzajemne złośliwości trzeba założyć osobny dział. Szkoda nerwów mamusie , naprawdę ...
Kasiula a powiedz ile zajmuje zrobieni takiej metryczki? pytam z ciekawości :)
zalezy ile sie czasu ma ... jak duzo to w 2-3 dni starczy ale przy dziecku co krzyczy i ciagle potrzebuje uwagi to z 5 nawet 6 bo jak juz sie ma chwile ciszy chce sie położyc i w sufit chociaz popatrzeć ...
 
zalezy ile sie czasu ma ... jak duzo to w 2-3 dni starczy ale przy dziecku co krzyczy i ciagle potrzebuje uwagi to z 5 nawet 6 bo jak juz sie ma chwile ciszy chce sie położyc i w sufit chociaz popatrzeć ...
Kasia ja dopiero wyszylam moze z 10 krzyżyków a lokomotywie...doba jest zdecydowanie z krótka haha
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry