Dziewczyny jak tam u was postępy nocnikowe? U nas nic się nie dzieje. Ale w sumie nikt z nas dorosłych wcale się nie stara aby to zmienić. Ciągle postanawiam że się za tę sprawę wezmę. Dzisiaj od koleżanki, która ma o 3 miesiące młodszą córcię od Hani usłyszałam "...Jak to? Hania jeszcze w pieluchy robi? Moja to już kupkę sama woła a prawie zawsze robi do nocnika. Pieluch schodzi nam 2 na dzień... itp."
No i się trochę podłamałam. Nigdy nie byłam skora do porównywania dzieci. zawsze uważałam że każde dziecko rozwija się we własnym tempie i już. Nigdy nie byłam przeczulona na punkcie "moje dziecko już to umie a twoje nie..." Ale sprawa nocnika i pieluch jakoś mnie dobija. Mam wrażenie że coś zaniedbuję, że Hania już mogłaby robić do nocnika tylko przez moją opieszałość i lenistwo tego nie robi...
Jak to jest u Was?
Ja tam nie wiem jak Wam ,ale mi moja sie jeszcze taka malutka wydaje

Ona jak jej pieluche zmieniam to nogi trzyma tak do gory podkurczone jak maly bobas
Posadzilam ja na nocnik raz czy dwa ale ona nawet nie wiedziala o co chodzi i po co ja tam posadzilam

ostatnio myslalam, gdy ja ide do lazienki zalatwic sprawe by brac ja ze soba,posadzic na nocnik i robic razem

to moze zakuma o co chodzi?
Poki co ja sie nie przejmuje tym,ze nie wie co to nocnik.Wiosna-lato to chyba idealny czas dla naszych dzieci by je od pieluchy oduczac.
Ja jak sie za to zabiore to ''porzadnie'',bo co mi po tym,ze ona tylko kupe zrobi do nocnika ? jak rezygnowac z pampow to na dobre...a nie,kupa do nocnika a siku nadal w pampa

zdaje sobie sprawe,ze poczatki pewnie tak wygladaja,ale mi wlasnie nie chce sie ;-)teraz za nia biegac i tlumaczyc co to nocnik...bedzie starsza to szybciej zrozumie;-) mam nadzieje
