reklama

czas na nocniczek :)

reklama
ja też dziękuję :-) ale przyznam się że na razie nie czytałam tej książki i idzie nam z Zosią całkiem fajnie. jak jesteśmy w domu to wola na siusiu. czasami zdarzy jej się popuścic kilka kropelek ale fontanna i tak do nocnika leci :-D nawet na drzemkę jej nie zakładam pieluchy - śpi i budzi się suchutka tylko po drzemce od razu na nocnik ;-) jak będzie cieplej to na dwór też się wybierzemy bez pieluchy ;-)
najwieksza beczkę mam z Zosi jak jej się chce nr 2 i idzie do pokoju bierze książkę i mówi "mama siiii" siada na nocnik i mówi "Zizi cita" :-D i produkuje :-D
 
Zaczęłąm czytać no i już sama nie wiem co robic. Tam radzą aby się wstrzymać z uczeniem jak się ma urodzić dzidzia i zacząc za parę miesięcy. W sumie z jednej strony racja, bo dziecko moze się zregresować i będzie miało większy stres, no i nauka na marne.
 
enka ;-) ja sie wstrzymuje choc rodzina mi sie juz nie powiekszy ;-)
zabieram sie za odpieluchowanie w sierpniu jak bede miala urlop i jak Monia nie bedzie do zlobka chodzila ;-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry