hej hej, dawno się nie odzywałam na głównym ale już jestem :-)
Ja bym chętnie wróciła do pracy - od poniedziałku jestem na L4 przez sobotni incydent z plamieniem i mam na nim zostać do 16-go lutego - to jeszcze ponad 2 tygodnie a ja już umieram z nudów - już wszystko posprzątałam, poprałam, pogotowałam, poprasowałam, uszyłam nawet ubranka na bal karnawałowy dzieci i odrobiłąm wszystkie statystyki i sprawozdania, które mogę zrobić zdalnie w domu i zaczynam wariować - boli mnie kręgosłum, humor mi się robi zwałowaty i dziczeję - nie nadaję się na siedzenie w domu, dwie poprzednie ciąże przesiedziałam i myślałam że oszaleję!