reklama

Czerwcowe mamy 2017

O sikanie na tapecie ;) Ja całą noc wytrzymam, tak koło 5 mnie bierze jak mąż wstaje.Ale za to w dzień co wypiję to wysikam.No bez kitu co chwilę muszę , no w majty nie narobię.A najgorzej jak mam napad głupawy to już koniec- kibel musi być pod nosem ;)
 
reklama
O sikanie na tapecie ;) Ja całą noc wytrzymam, tak koło 5 mnie bierze jak mąż wstaje.Ale za to w dzień co wypiję to wysikam.No bez kitu co chwilę muszę , no w majty nie narobię.A najgorzej jak mam napad głupawy to już koniec- kibel musi być pod nosem ;)
To podajmy sobie rece [emoji23]

p19u9jcg81ehxczt.png
 
To nie z nietrzymaniem moczu nie mam problemu. A z chodzeniem to wc. Juz tak. Często chodze :/ co prawda duzo pije więc hyy w nocy tez wstaje ze 3 razy do córki to przy okazji zaliczam wc ,ale też i w nocy pije wody duzo.

5djylbetecfse5n6.png
 
W dzień chodzę co chwila, ale dlatego, że dużo pije 2-3 l wody dziennie. Czasami przed snem potrafię wypić na raz pół butelki mineralnej, to potem mam pielgrzymki do toalety co pół godziny. Zdarzyło mi się popuścić w 4-5 miesiącu.
 
Ja w nocy nie wstaję, w 5mies miałam tak, że się budziłam o 5 i musiałam a potem przeszło.
A w dzień jak mi się zachce to specjalnie trochę czekam, czasem 15min, a czasem nawet godz zanim pójdę. A i tak są dni kiedy siusiam chyba co dwie godziny [emoji4]

0d1yhqvkorvfo1vd.png
 
To ja w nocy raz muszę wstać tak koło 2-3 a później to zależy czy mnie M obudzi czy nie [emoji12] w dzień zkolei bardzo często bo bardzo dużo pije a najczęściej pije wodę więc latam jak głupia

f2w3rjjgvkjhkndh.png
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry