Witam się po wizycie. Wszystko ok z dzidzią , główka do dołu

yupiii
Waży ok 2100,przystopował o tydzień z tyciem. Ostatnio przytył ok 800-900 gram a teraz tylko 400.
Prawie cały miesiąc nie jadłam kurczaków tylko świnkę,bo akurat zabiliśmy i popatrzcie co te sklepowe kurczaki i indyki napchane hormonami wzrostu robią :O
Ale i tak przewidywana waga na 40 tydzień to ok 3500 ,więc jak na pierwsze dziecko nieźle.
Płci nie było nic a nic widać taki pozawijany

mówię jako On,bo niby w którymś tygodniu było ,że chłopiec na 100%(tak dobrze było widać) ale teraz i tak nie jestem pewna. Poród pokaże,ciuszki i tak w neutralnych kolorach raczej kupujemy.
Koniec ze współżyciem

musimy sobie radzić inaczej. To będą ze 3 miesiące posuchy,nigdy tyle nie wytrzymałam
BTW w poczekalni były dwie kobiety o których myślałam ,że już będą rodzić a gdy mąż ich słuchał,gdy ja wyszłam to okazało się,że mają termin po mnie . SZOK.Jedna miała taki brzuch ,że ledwo szła. Czułam się przy nich jak początkująca ciąża mimo iż wydaje mi się,że mam duży brzuch.