• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Czerwcowe mamy 2017

Oj brzucho dusi... współczuję.

Ja dziś muszę odchorować wczorajszy dzień, mam wrażenie, że jednego dnia mogę góry przenosić a drugiego nie wiem co z sobą zrobić (i tak na zmianę). Mała spała, ja spałam. I większość dnia o tak leżę, dobrze że mogę :)

Jestem przerażona, że dziś zaczynam 38., a Starszą urodziłam akurat na koniec 38. Strasznie chciałabym wykorzystać te dni w Trójkę, ale naprawdę mam wrażenie, że sił mi na to brak (No dobra, może dziś), a Wy tu o chodzeniu w obcasach pisałyście [emoji16]

1495375558-aaaaaa.jpeg


A Wy jak planujecie spożytkować ostatnie dni? [emoji6]


p19uyx8dakwwcbe2.png

l22ndf9hmlnkjp5l.png
Ja aktualnie czyszczę samochód a jutro nad morze może :D ogólnie czuje ze musze cały czas coś robić gdzieś być i do póki się da to tak właśnie będę robić :)
 
reklama
Oj mi też duszno dziś strasznie. Ja właśnie zaczynam 39 tydz. Trochę to przerażające czuje ze czas mi sie kończy. I faktycznie mam coraz mniej siły i szybciej się mecze. A jak tylko kawałek przejdę to od razu skurcz. Ciekawe kiedy ten mój dzidzuch zechce wyjść :)
 
reklama
Hmm, a jakie to uczucie tej duszności macie?
Bo myślałam że to może coś mi zostało po przeziebienu, a może to jednak ciążowy objaw.
Czasem szczególnie wieczorem czuję jakbym była w zadymionym pomieszczeniu i wdychala dym.

m3sxyx8dzur8ghzn.png
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry