reklama

Czerwcowe mamy 2017

ja też wysiadam. 8 h w szkole na krześle. W domu min. 1h przy biurku żeby odrobić. A potem ok. 2 h nauki. Ostatnio przy lozku. nogi na ziemi, brzuch w powietrzu, a rękoma podpieram sie na łóżku. Tak mnie tak bardzo plecy nie bolą. Też mam problem z koncentracją. Nigdy tak nie miałam. uczę sie i uczę a sprawdziany mi nie idą, to jest dla mnie coś bardzo dziwnego... nwm jak to będzie.

w57vyx8dubspq12k.png
Dasz rade :-* nie zazdroszcze Ci bo wiem jak sie czuje popoludniami i wieczorami :(


m3sx9jcg8o411yy9.png
 
reklama
Eh a ja się wkurzylam, Syn cały zeszły tydzień był w domu bo goraczkowal w pn poszedł do przedszkola i wczoraj znów gorączka 38,5 :/ a już w pn widziałam, ze kilkoro dzieci obsmarkanych. No jak mnie to wkurza- według mnie rodzice przyprawadzajacy chore dzieci to jest jakaś skrajna nieodpowiedzialność! Dzwoniłam dziś do wychowawczyni żeby jakoś to ogarneli. Sama tam chyba będę stała rano i jak ktoś przyjdzie z chorym dzieciakiem to od razu zglaszala. .. tymbardziej, że to prywatne przedszkole (zerowka) wiec wydaje mi sie, ze powinni jeszcze bardziej zwracać uwagę na wymagania, które rodzice im stawiają.
Taki urok przedszkoli. U mnie w grupie też przyprowadzają chore dzieci, zawsze jest tłumaczenie , że to alergia albo , że w domu nie miała kataru ani kaszlu . Kiedyś jedna dziewczynka dostała ospy , zadzwonilismy do babci to ją następnego dnia przyprowadziła , bo przecież jej pani dr powiedziała , że jak już wyjdzie ospa to nie zaraża się. Zupełnie mając w dupie dziecko.

f2w3skjoapwrgv7j.png
 
Taki urok przedszkoli. U mnie w grupie też przyprowadzają chore dzieci, zawsze jest tłumaczenie , że to alergia albo , że w domu nie miała kataru ani kaszlu . Kiedyś jedna dziewczynka dostała ospy , zadzwonilismy do babci to ją następnego dnia przyprowadziła , bo przecież jej pani dr powiedziała , że jak już wyjdzie ospa to nie zaraża się. Zupełnie mając w dupie dziecko.

f2w3skjoapwrgv7j.png

O rany! :/

Gdzieś kiedyś oglądałam czy czytałam, ze jakas mamusia jak przedszkole zazadalo zaświadczenia od lekarza, ze dziecko już jest zdrowe to owszem mama przyniosła zaświadczenie..... od ginekologa :D :D :D
 
Justyś trzymam za Ciebie jutro kciuki. Dasz radę. Nie broń się przed płaczem, dziwne by było gdybyś nie przeżywała tego co się stało. Jestem z Tobą myślami.

Bellax no ciężko. Ja broniłam pracę licencjacką w 8 miesiącu ciąży i też to była masakra z nauką.

Mam jakiegoś stresa przed jutrzejszą wizytą u lekarza, chciałabym być już po.

Dobranoc kochane.

7v8rikgnfeynrbw6.png
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry